Ernesto Valverde wziął udział w konferencji prasowej przed spotkaniem z Atlético. Trener opowiedział o minionej przerwie reprezentacyjnej oraz o tym, czego spodziewa się po jutrzejszym meczu.
[Marc Brau, Barça TV] W jutrzejszym meczu zagrają drużyny prezentujące określone style gry, które mają wpisane w DNA. Jaki element zaskoczenia może pojawić się w trakcie spotkania?
Chciałbym to wiedzieć. Tak jak powiedziałeś, mamy swoje style gry i mniej więcej będziemy się ich trzymać. Atlético mocno rozpoczyna obie połowy, prawdopodobnie zagra wtedy wysokim pressingiem. Będzie grać tak jak mu wygodnie, do tej pory przyniosło mu to wiele sukcesów. My również będziemy robić to, co nam służy. Postaramy się kontrolować grę, uważając na kontrataki i groźne strzały rywali, którzy są niebezpieczni przede wszystkim przy stałych fragmentach. Pozostaniemy wierni naszej filozofii.
[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] W tym sezonie wydaje się, że lepiej gra się wam z trudniejszymi rywalami. Możesz być pod tym względem spokojny?
W tym sezonie rzeczywiście mamy większe problemy z teoretycznie słabszymi drużynami, które jednak wcale nie okazują się słabsze. Jutro gramy z jednym z kandydatów do zdobycia mistrzostwa Hiszpanii oraz wygrania Ligi Mistrzów. Postaramy się pokazać naszą najlepszą wersję, bo potrzebujemy jej do odniesienia zwycięstwa. Musimy o tym myśleć, rozmawialiśmy o tym w ostatnich dniach.
[Marta Ramon, RAC1] W trakcie przerwy reprezentacyjnej dużo mówiło się o Dembélé. Myślisz, że wszystkie pochwały oraz krytyka, również ze strony kolegów, a także brak powołania na ostatni mecz mogą sprawić, że sytuacja zawodnika poprawi się?
Dembélé jest jednym z naszych piłkarzy i chcemy mu pomagać, by pokazywał swoją najlepszą wersję. Mamy nadzieję, że pokaże swój talent na boisku. Za dużo się ostatnio mówi, bo było sporo wolnego. Trudno jest znaleźć taki wrodzony talent, warunki fizyczne i techniczne jak te Ousmane’a. Jesteśmy w klubie, w którym na wszystkich ciąży duża presja.
[Santi Valles, Cadena SER Catalunya] Arturo Vidal udał się wczoraj na trening prosto z lotniska. Pokazuje to jego zaangażowanie? Czy jego umiejętności sprawiają, że może jutro zastąpić Ivana Rakiticia?
Tak, jest taka możliwość. Jeśli chodzi o wczorajszą sytuację, to zrobił to samo po poprzedniej przerwie reprezentacyjnej. Jest bardzo oddany drużynie. Nie możemy zaprzeczyć, że kiedy Vidal pojawia się na boisku, daje nam wiele.
[Germán García, Radio Nacional] Czy Coutinho może już dziś otrzymać zielone światło od lekarzy? Jeśli tak się stanie, czy zmieni to twoje plany na jutrzejsze spotkanie?
Musimy poczekać do treningu. To prawda, że Coutinho wziął udział w kilku sesjach treningowych w tym tygodniu, choć nie we wszystkich. Zobaczymy, jak się czuje. Nie będziemy jednak ryzykować, biorąc pod uwagę terminarz.
[Helena Condis, Cadena COPE] Uważasz, że liczne informacje o Dembélé w ostatnich dniach, włącznie z mówieniem o jego spóźnieniach lub wynajmowanym przez niego domu, są przesadzone i wyglądają trochę jak kopanie leżącego?
Nie wiem, bo nie śledzę tego, ale sądząc po liczbie pytań o Dembélé, pewnie tak jest.
[Carles Escolán, Radio Marca] Atlético ma kilku kontuzjowanych zawodników, para obrońców Godín-Gimenez na pewno jutro nie zagra. Do zdrowia wrócili za to Savić i Lucas. Czy sytuacja kadrowa rywala może dać wam przewagę?
To prawda, że Gimenez i przede wszystkim Godín, ze względu na jego pozycję w zespole, są ważni. Lucas może grać zarówno na środku, jak i na boku obrony i czuje się tam dość pewnie. Myślę, że piłkarze, którzy jutro zagrają, mają odpowiednie umiejętności, by dobrze sobie poradzić. Atlético ma wszechstronny skład, niektórzy gracze mogą wejść z ławki rezerwowych i dać od siebie coś konkretnego. Nie sądzę, by utrata wspomnianych zawodników miała duże znaczenie, bo ich zmiennicy tak właściwie nie są zmiennikami, grają równie często co oni.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Uważasz, że poprzez zwycięstwo na Wanda Metropolitano możecie udowodnić, że poważnie traktujecie ligę i zależy wam na jej wygraniu w tym sezonie?
Oczywiście. Jutrzejsze spotkanie jest bardzo ważne, szczególnie że przegraliśmy ostatni mecz i straciliśmy przewagę w tabeli. Teraz gramy o fotel lidera. LaLiga jest coraz bardziej wyrównana, różne drużyny znajdują się na górze tabeli i nie ma między nimi dużych różnic. Kwestia mistrzostwa jest otwarta. Nasi przeciwnicy dobrze sobie radzą, a my gubimy punkty. Przyznajemy to, ale wiemy też, że kiedy pokazujemy cały nasz potencjał, bardzo trudno jest nas pokonać. Chcemy udowodnić, że możemy walczyć o wszystko.
[BeIN Sports] Umtiti otrzymał zielone światło od lekarzy już przed przerwą reprezentacyjną. Jak zamierzasz zarządzać środkiem obrony, biorąc pod uwagę, że Lenglet dobrze się spisywał?
Rozwiążę to jak najlepiej. To dobra wiadomość, bo wcześniej mieliśmy właściwie tylko dwóch stoperów. Piqué i Lenglet dobrze to wytrzymali, żaden z nich nie doznał kontuzji. Teraz mamy więcej opcji i uważam, że to świetna wiadomość.
[Jordi Grau, TV3] Griezmann po raz pierwszy zmierzy się z Barceloną od momentu, w którym zdecydował się zrezygnować z transferu i zostać w Atlético. Na początku tego sezonu Francuzowi nie idzie najlepiej. Jakiej jego wersji możemy się spodziewać?
Po rywalach zawsze oczekujemy tego co najlepsze. Skupiamy się na tym, jak mogą nas skrzywdzić. Griezmann to świetny zawodnik i wiemy, że pojawia się w konkretnych momentach. Oczekujemy jego najlepszej wersji, choć mamy nadzieję, że jej nie pokaże. Chcemy, by zawodnicy Atlético nie pokazywali wszystkich swoich umiejętności dzięki naszej grze.
W poprzednim sezonie straciliście 29 bramek w 39 meczach, a w tym aż 18 w 12. Średnia jest więc teraz dużo wyższa. Od czego to zależy? Macie problemy w obronie, trudno jest wam się skoncentrować, a może po prostu, tak jak mówiłeś, gorzej gracie ze słabszymi rywalami?
Tracimy więcej bramek. W niektórych spotkaniach nie pozwalamy przeciwnikom na wiele, ale w innych są oni w stanie nas skrzywdzić. Musimy to poprawić. W poprzednim sezonie dość dobrze radziliśmy sobie w tym elemencie, choć w końcówce, gdy byliśmy już mistrzami, pięć goli z Levante popsuło nieco naszą statystykę. Nasze umiejętności w ataku również dały nam dużo punktów. Teraz musimy skupić się na tym, co dobrze nam wychodzi. W kilku przypadkach, ze względu na różne okoliczności, nasi rywale trafiali do siatki częściej niż zwykle. Musimy to przeanalizować.
[Joan Poquí, Mundo Deportivo] Czy „wirus FIFA” ma na was mniejszy wpływ niż w poprzednich sezonach? Tacy zawodnicy jak Messi czy Piqué nie jeżdżą obecnie na zgrupowania reprezentacji...
To dla nas dobre, bo możemy dbać o nich na miejscu. Niekiedy pojawiają się niewielkie problemy zdrowotne, które z czasem mogłyby się pogorszyć, a tak możemy się nimi zająć. Miało to miejsce w przypadku kilku graczy, np. Luisa czy Leo. Rozumiemy też jednak, że mamy świetnych piłkarzy, którzy chcą grać w reprezentacjach swoich krajów. Również mamy nadzieję, że osiągną tam sukces.
[Sport] Borussia Dortmund ogłosiła, że wykupi Paco Alcácera. Żałujesz, że nie udało mu się osiągnąć sukcesu w Barcelonie?
Nie wiem. Wydaje mi się, że klub nie ogłosił tego jeszcze oficjalnie. Zakładam, że jest to prawdą, skoro o tym wspominasz. Każdy idzie swoją drogą, a Paco w Dortmundzie gra częściej niż w Barcelonie. Jest tam szczęśliwy, przez co może dawać z siebie więcej. Życzymy mu tego co najlepsze. Zobaczymy, jak będzie w przyszłości.
[Diario Ara] Arthur rozegrał komplet minut w reprezentacji. Czy może to wpłynąć na jego miejsce w pierwszym składzie w starciu z Atlético?
Musimy wziąć to pod uwagę, zobaczymy. Wczoraj odbył trening regeneracyjny i ocenimy jego sytuację. Pamiętamy, że rozegrał dwa całe mecze.
[L’Esportiu] Wziąłbyś w ciemno porażkę w jutrzejszym spotkaniu, jeśli w zamian zagwarantowano by ci, że 1 czerwca ponownie pojawisz się na Wanda Metropolitano?
Oczywiście, że nie. Chcemy wygrywać zawsze. Równie dobrze możemy jutro zwyciężyć, a potem i tak zagrać tam 1 czerwca. Na razie musimy przetrwać zimę.
[El Nacional] Denis Suárez nie gra tyle, ile by chciał. Wydaje się, że Aleñá wyprzedził go w hierarchii w zespole. Jak widzisz jego przyszłość?
To jeden z naszych piłkarzy, okienko transferowe nie zostało jeszcze otwarte i zobaczymy, co się wydarzy. W drużynie istnieje duża rywalizacja i rzeczywiście mamy również Aleñę, który od początku był uważany za zawodnika pierwszego zespołu. Rozumiem te pytania, ale mamy ponad 20 graczy i musimy podejmować decyzje.
[Marc Fuster, Atresmedia] Powiedziałeś, że przerwa reprezentacyjna pozwoliła wam zadbać o zdrowie niektórych piłkarzy, m.in. Leo Messiego. Oznacza to, że ma on jakiś problem?
Mówię ogólnie, o ostatnich miesiącach. Teraz ma się dobrze.
Komentarze (9)