Po przerwie na zmagania reprezentacyjne wracają rozgrywki ligi hiszpańskiej. W zdecydowanie najciekawiej zapowiadającym się meczu 13. kolejki Atlético Madryt podejmie Barcelonę.
Dzisiejsze starcie, którego stawką jest fotel lidera, będzie pojedynkiem najskuteczniejszego ataku oraz najszczelniejszej obrony ligi hiszpańskiej. FC Barcelona zdobyła do tej pory aż 34 bramki w 12 spotkaniach, z drugiej zaś strony Atlético w tylu meczach straciło zaledwie osiem goli.
Lider bez kolorów
Przedziwnie układają się rozgrywki ligowe w tym sezonie w Hiszpanii. Po dwunastu kolejkach liderująca Barcelona ma na koncie już dwie porażki i trzy remisy, co z bilansem 24 punktów jest najsłabszym wynikiem od 17 lat. Co więcej wszyscy inni liderzy najsilniejszych lig w Europie (Anglia, Niemcy, Włochy, Francja) mają na koncie znacznie więcej punktów niż piłkarze z Camp Nou. Z licznych potknięć Barcelony nie potrafili jednak skorzystać jej najgroźniejsi rywale, którzy ciągle oglądają jej plecy.
Aby dalej tak było, Barça nie może dziś pozwolić sobie na stratę punktów, szczególnie po bolesnej porażce w ostatniej kolejce z Betisem. Sprawy na pewno nie ułatwiają kontuzje Coutinho i Rakiticia, którzy w pełni sił z pewnością pojawiliby się dzisiaj na boisku od pierwszej minuty. O sile ofensywnej Barcelony stanowić będą Messi, Suárez oraz Malcom lub Dembélé, wokół którego jest ostatnio głośno, niestety z pozasportowych powodów.
Żelazna defensywa
Konsekwencja i solidność w obronie to w dalszym ciągu znaki rozpoznawcze drużyny Diego Simeone. Monolit defensywny Atlético traci bardzo mało bramek w lidze, pokazując swoją siłę szczególnie w meczach na Wanda Metropolitano, gdzie Rojiblancos jeszcze nie przegrali w obecnym sezonie. Bliski zwycięstwa był tutaj Athletic przed dwoma tygodniami, jednak mimo dwukrotnego prowadzenia gości gospodarze zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
Po pierwszą wygraną
Barcelona grała na nowym stadionie Atlético tylko raz. Rok temu, w ósmej kolejce, drużyny podzieliły się punktami, a bramkę na wagę remisu 1:1 zdobył kilka minut przed końcem spotkania Luis Suárez. Bilans pięciu ostatnich meczów jest jednak korzystny dla piłkarzy ze stolicy Katalonii: trzy wygrane i dwa remisy, włączając w to wygraną w półfinałowym dwumeczu Pucharu Króla w sezonie 2016/2017.
Dziś zatem zawodnicy Barcelony stają przed szansą odniesienia pierwszego ligowego zwycięstwa na Wanda Metropolitano. Wszyscy pamiętamy bowiem finał Pucharu Króla z kwietnia bieżącego roku, kiedy Barça w spektakularnym stylu rozgromiła Sevillę 5:0, co miało miejsce właśnie na nowym obiekcie Atlético.
Obejrzyj mecz Atlético - Barça w Canal+ Sport 2
- kliknij tutaj!
Komentarze (13)