Javier Tebas: Wciąż uważam, że mecz Girony z Barçą odbędzie się w Miami

Grzegorz Zioło

24 listopada 2018, 17:30

AS

17 komentarzy

Javier Tebas nie traci optymizmu wobec rozegrania meczu ligowego pomiędzy Gironą i FC Barceloną w Miami. Prezes LaLigi ponownie wypowiedział się na ten temat podczas kongresu ProLigi (stowarzyszenia klubów Segunda División B i Tercera División).

Mecz Girony z Barçą w USA: Wkrótce pojawią się nowe informacje. Wciąż myślę, że ten mecz się odbędzie. Walczę o to, ponieważ kiedy ma się rację z prawnego i etycznego punktu widzenia, nie można się poddać. Trzeba walczyć o swoje prawa. Pójdziemy tam, gdzie będzie trzeba. Obywatele, kiedy wnoszą jakąś skargę, udają się do organów prawa, żeby upomnieć się o swoje. Właśnie to robimy.

Złota Piłka – Modrić czy Griezmann?: Nie wiem, nie sięgam aż tak daleko. Mam nadzieję, że wygra jeden z nich, zawodnik z ligi hiszpańskiej. To dwóch piłkarzy, którzy weszli ponad swój zwyczajowy poziom. Byłoby dobrze dla hiszpańskiej piłki i klubów tych graczy, gdyby któryś z nich wygrał. W obu przypadkach byłbym zadowolony. 

Wycofanie poniedziałkowych meczów w Bundeslidze z powodu skarg fanów: Od ośmiu czy dziewięciu lat gramy w poniedziałki. W Anglii, we Włoszech i we Francji również odbywają się spotkania w tym dniu. Niemcy podjęli taką decyzję i nie oceniam tego. W Hiszpanii jest znacznie więcej fanów niż ci, którzy narzekają. Kibicem jest też osoba oglądająca mecze w telewizji lub za granicą. Również ktoś, kto chodzi na stadion. Skoro mamy o siedem procent wyższą frekwencję w poniedziałki i piątki, nie wydaje się, żeby było źle. Trybuny się nie wyludniają, przychodzi więcej osób. Zmiana tej strategii byłaby błędem.

Relacje pomiędzy LaLigą i RFEF: Zawsze muszę rozmawiać z federacją, ponieważ taki jest obowiązek prezesa LaLigi. Nie musimy razem chodzić na przyjęcia, ale powinniśmy skończyć z nieustannymi atakami. Profesjonalna piłka przynosi federacji mnóstwo pieniędzy na finansowanie futbolu amatorskiego. Jeśli skończą się nieustanne ataki, zwiększy się prawdopodobieństwo, że będziemy mogli spokojnie rozmawiać. Temat godzin meczów, sponsora tytułowego, piłki... to należy do kompetencji LaLigi i tutaj nie ma dyskusji. Czy można rozmawiać i próbować pracować na rzecz rozwoju piłki nieprofesjonalnej? Oczywiście. Taki jest nasz obowiązek, ponieważ należy szukać rozwiązań, które pozwolą zmniejszyć przepaść pomiędzy futbolem profesjonalnym i amatorskim.

Fot.  SubiGol1986 / CC BY-SA 4.0

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze