Mecz Atlético z Barceloną nie jest finałem, ale wyznaczy pewien trend na dalszą część sezonu. Na Wanda Metropolitano zmierzą się dwaj z trzech głównych kandydatów do tytułu. La Vanguardia omawia pięć kluczowych aspektów taktycznych przed tym spotkaniem.
Messi bez Rakiticia
Atlético jest ekspertem w szukaniu dziur w szeregach rywali, a Barcelona nie może dziś liczyć na Ivana Rakiticia, który zawsze uważa na aspekty taktyczne spotkań. Może to wpłynąć na grę Leo Messiego, który jest przyzwyczajony do pomocy Chorwata. Pomocnik ma w zwyczaju asekurować zejścia Argentyńczyka do środka i pilnować, by Barcelona znajdowała się relatywnie blisko pola karnego rywali. Rakitić potrafi też zostawić Messiemu wolną przestrzeń, którą następnie zmniejsza, jeśli jego kolega znajdzie się niekryty blisko bramki.
Ernesto Valverde może wystawić w miejscu Chorwata Sergiego Roberto, ale dziennikarz La Vanguardii uważa, że postawi jednak na Arturo Vidala, który jest zawodnikiem o innym profilu. Jest mniej zorganizowany zarówno w ataku, jak i w obronie, ale jego duch rywalizacji sprawia, że znajduje się niemal w każdej strefie boiska. Bardzo możliwe, że Vidal zagra nieco przed Busquetsem i Arthurem i będzie miał nieco więcej wolności. Zobaczymy, jak dostosuje się do tego reszta drużyny oraz jak Messi zareaguje na zmianę w zarządzaniu przestrzenią na boisku.
Ekspansja Griezmanna
Dzisiejszy mecz z pewnością będzie dla Francuza bardzo emocjonujący. Mimo że początek sezonu w wykonaniu napastnika nie był najlepszy, to i tak Griezmann miał do tej pory bezpośredni udział w 7 z 16 goli Atlético (trzy bramki i cztery asysty). Zawodnik nie pokazuje swojej najlepszej wersji, ale pozostaje decydujący. Kluczowe mogą okazać się dwa aspekty jego gry: udział w kontrach, przy których podawałby piłkę do następnego z kolegów, oraz rajdy skrzydłem. Francuz potrafi bardzo dobrze odczytywać wolną przestrzeń pojawiającą się na boisku i choć woli przemieszczać się z prawej na lewą stronę, może robić to również w przeciwnym kierunku. Najczęściej będzie się mierzył z Clementem Lengletem, a obrona Barcelony będzie musiała maksymalnie się skoncentrować, by ograniczyć atuty Griezmanna.
Arthur i indywidualne krycie
Atlético na pewno będzie grało zmiennym pressingiem, co jest typowe dla podopiecznych Diego Simeone. Z tego powodu ważna okaże się postać Arthura Melo, którego umiejętność utrzymania się przy piłce będzie kluczowa w momentach wysokiego pressingu przeciwników. Drużyna będzie go potrzebowała do wychodzenia z akcjami, a Brazylijczyk często będzie musiał poradzić sobie z kryjącym go rywalem. Arthur jest jednym z niewielu, którzy umieją skutecznie obrócić się i wyjść z takiej sytuacji.
Biorąc pod uwagę, że Atlético spróbuje powstrzymać Barcelonę, grając trójkątem w środku pola, umiejętność poruszania się Arthura będzie warunkować również płynność gry zespołu po wyjściu spod pressingu. Jeśli nie dojdzie do niespodzianki, Rodri i Koke, Saul lub Thomas stworzą parę piwotów z Griezmannem lub Costą przed Busquetsem. 3 na 3 w środku pola będzie jednak często zmieniać się w 3 na 2, ponieważ napastnicy nigdy nie grają bez przerwy w obronie. Jeśli środek pola Barçy będzie umiał dobrze się poruszać, to do gości należeć będzie kontrola gry. Z tego powodu rola Arthura może okazać się kluczowa.
Zaskoczenie na skrzydłach
Jednym z niewielu sposobów na poradzenie sobie z obroną Atlético są szybkie akcje mające zaskoczyć rywali. Wydaje się mało prawdopodobne, by doszło do tego w otwartej grze – gospodarze skupią się na grze pozycyjnej w obronie. Defensorzy Los Colchoneros czują się bardzo dobrze blisko własnego pola karnego lub nawet w jego wnętrzu. Dwójka stoperów i dwójka piwotów na niewielkiej przestrzeni sprawia, że na linii pola karnego i w jej pobliżu nie ma już miejsca. To nie przypadek, że Atlético straciło w tym sezonie wszystkie ligowe bramki z wnętrza pola karnego.
Zadaniem Barcelony będzie więcej poszukiwanie wolnej przestrzeni, co najłatwiejsze może okazać się na skrzydłach. Goście mogą znaleźć pęknięcie w obronie rywali między dwoma środkowymi obrońcami lub jednym ze stoperów a bocznym defensorem. Jest to możliwe szczególnie dziś, gdy linia obrony Atléti nie zagra w swoim tradycyjnym składzie.
Plan B Cholo, wejścia Saula i słoweński mur
Diego Simeone zawsze ma plan B, który zazwyczaj działa. Atlético zdobywa najwięcej punktów z zespołów LaLigi już po przeprowadzeniu pierwszej zmiany. W meczach z Barceloną trener ma w zwyczaju zmieniać jednego z napastników, by zachować intensywność gry. Oprócz tego może on zdjąć z boiska jednego z defensywnych bocznych pomocników i wprowadzić bardziej ofensywnie nastawionego gracza (Gelson Martins, Vitolo, Correa). Barça będzie musiała bardzo szybko odczytywać ruchy taktyczne Simeone i dostosowywać się do sytuacji panującej na boisku.
Katalończycy powinni uważać również na wejścia Saula, który jest niemal nie do zatrzymania, gdy się rozpędzi i ma przed sobą dużo miejsca. Trudno jest za nim nadążyć, a do tego dobrze wykańcza on zagrania. Potrafi uderzyć zarówno swoją lepszą lewą, jak i gorszą prawą nogą. W tym sezonie Saul nie strzelił jeszcze gola, ale na pewno w końcu mu się to uda. Uderza średnio 1,9 razu na mecz, co jest najlepszym wynikiem po Griezmannie.
Na koniec należy podkreślić znaczenie Jana Oblaka, który obronił do tej pory 78,4% strzałów. Atlético zawsze bardzo dobrze broni, ale Słoweniec jest jedną z głównych osób, które przyczyniły się do dobrych wyników w defensywie. Los Colchoneros tracą obecnie najmniej goli w lidze hiszpańskiej.
Komentarze (2)