Sergio Busquets w wywiadach dla dzienników Mundo Deportivo i Sport wypowiedział się m.in. na temat swojego potencjalnego następcy w Barcelonie, sytuacji Ousmane’a Dembélé i wpływie Pepa Guardioli na jego karierę.
Jakie są twoje wrażenia po meczu z Atlético?
Nie było łatwo, ponieważ zremisowaliśmy w końcówce, ale nie zasługiwaliśmy na porażkę. Obie drużyny nie miały zbyt wielu szans na gola, jednak rywale zrobili znacznie mniej, aby objąć prowadzenie, więc wyrównanie było sprawiedliwe.
W tym sezonie tracicie dużo goli. Jaka jest tego przyczyna?
Nie chodzi tylko o linię obrony, ale o cały zespół. Czasem wszyscy nie bronimy dobrze, innym razem pojawiały się błędy czy pech. Musimy być bardziej solidni niż teraz, ponieważ w kluczowym momencie sezonu tracone gole mogą stanowić gwoźdź do trumny w rywalizacji pucharowej lub w spotkaniu z silnym rywalem.
Czy jako kapitan rozmawiałeś z Dembélé?
Rozmawiałem z nim jako kolega, a nie kapitan. To prawda, że na zewnątrz reprezentuję kapitanów, ale w szatni staram się pracować z kolegami tak samo jak przez ostatnie lata. Nie ma za bardzo o czym mówić. W ostatnich tygodniach pojawiło się dużo sensacji na temat Dembélé, ponieważ była przerwa reprezentacyjna, kluby nie grały, a wtedy zawsze wypływa jakiś temat, o którym mówi się więcej niż trzeba. Z zewnątrz sytuacja wydaje się trudna, ale tak nie jest. Ousmane to dobry chłopak, jest młodym zawodnikiem, ma niesamowity talent i potrzebuje tylko czasu na adaptację. Musimy mu pomóc. Trafił tu z innej ligi, innego kraju i klubu. Musi się przystosować również do innego języka i innej szatni. Krok po kroku będzie nam pomagał w tym, co chcemy osiągnąć.
W którym ustawieniu czujesz się najlepiej: 4-4-2 czy 4-3-3?
Przez wiele lat grałem w systemie 4-3-3, ale czuję się dobrze w każdym ustawieniu. Najważniejsze jest to, żeby zespół był zaangażowany i solidny zarówno w obronie, jak i w ataku, a piłkarze grali blisko siebie.
Trudniej ci się broni w systemie 4-3-3?
Tak, oczywiście, kiedy rywale często kontratakują, ponieważ gramy zbyt daleko od siebie i cierpimy wszyscy, a ja w szczególności, bo jestem w środku tego wszystkiego. Gdy gra jest prowadzona od jednej bramki do drugiej, formacje są bardziej wydłużone i to daje więcej szans rywalom. Trzeba też powiedzieć, że nie jesteśmy zbyt silni fizycznie.
Liga Mistrzów jest głównym celem w tym roku?
Nie, nie możemy patrzeć tylko na Champions League, ponieważ wówczas będziemy zapominać o innych sprawach. Liga Mistrzów rozbudza w nas wielką ekscytację, jest wyjątkowa, ale musimy być solidni i dobrze sobie radzić w kluczowej fazie sezonu. To trudne rozgrywki i wystarczy jeden słaby mecz, aby z nich odpaść. Przydarzało nam się to w ostatnich latach i musimy być odpowiednio przygotowani..
Chciałbyś, żeby Neymar wrócił do Barcelony?
Neymar jest wspaniałym piłkarzem i jako kolega był wyjątkowy, więc to normalne, że odwiedza nas, kiedy tu przyjeżdża. Chciał jednak odejść do PSG i nie wiem, co wydarzy się w przyszłości, ponieważ to zależy od niego i jego klubu. Nie wiem, czy jest taka możliwość.
W poprzednim sezonie grałeś z kontuzją w wyjazdowym meczu przeciwko Romie. Czy ten uraz miał duży wpływ na twoją postawę?
Tak, przez pięć czy sześć meczów miałem problemy i prawie nie mogłem trenować. To było ryzyko, ale zdecydowaliśmy się je podjąć. Nie może to być jednak żadna wymówka dla poziomu prezentowanego przez zespół i mojej indywidualnej postawy.
Uważasz, że potrzebujesz odpoczynku, czy czujesz się na tyle silny, aby grać zawsze?
Żaden piłkarz nie może grać we wszystkich meczach, ponieważ jest ich bardzo dużo, a terminarz jest wymagający. Spotkania odbywają się co trzy dni i dobrze jest dozować wysiłek. Trzeba jednak brać wszystko pod uwagę, kontuzje czy decyzje trenera. Nie wszystko zależy od piłkarza i trzeba dokonywać oceny dzień po dniu. Nie mogę teraz powiedzieć, czy za dwa miesiące będę potrzebował odpoczynku lub czy wszystko będzie dobrze.
Być może w celu dozowania wysiłku musiałbyś zrezygnować z reprezentacji, jak inni twoi koledzy. Myślałeś o tym w perspektywie średniookresowej?
Tak. Pewnego dnia trzeba zamknąć ten etap. Myślę teraz o mistrzostwach Europy. Później przyjdzie moment na podjęcie decyzji.
Jak oceniasz wpływ Guardioli na twoją karierę?
Miał wielki wpływ. Znał mnie jeszcze z Tercera División i wiedział, jak gram. Dał mi szansę, wierzył we mnie, uczynił mnie częścią najlepszej Barcelony w historii, w której byli wybitni piłkarze. Wiele się od niego nauczyłem, aby być jak najlepszym zawodnikiem.
Jego sposób postrzegania futbolu jest wyjątkowy?
Tak, mam do niego szczególny szacunek, ponieważ wywarł wpływ na moją karierę przez to, jak czytał grę, rozumiał futbol, dawał wskazówki i przekazywał informacje. Guardiola jest wyjątkowy.
Po odnowieniu kontraktu do 2023 roku nie widzisz się w innym miejscu niż Barcelona?
Nigdy nie widziałem się w innym miejscu. Powiedziałem kiedyś, że mogę dopuścić myśl o opuszczeniu Barcelony tylko dla zespołu Pepa ze względu na jego znaczenie dla mojej kariery. To normalne. Zawsze powtarzam, że lepiej być tutaj niż w innym miejscu. Ja i klub jesteśmy dla siebie stworzeni. Mogę cieszyć się z pobytu w swoim domu, najlepszym klubie na świecie, z najlepszymi piłkarzami, walcząc co roku o trofea. Praktycznie nie można tego zrobić nigdzie indziej.
Chciałbyś grać w jednym klubie przez całą karierę?
Myślę, że tak będzie. Teraz można odejść do jednej z egzotycznych lig, kiedy chce się opuścić rywalizację na najwyższym poziomie.
Jak długo potrwa twoja kariera?
Nie wiem, bardzo trudno jest planować konkretną datę. Zawsze powtarzam, że chcę czuć się przydatny i ważny. Kiedy tak nie będzie, odejdę. Nie chcę być żadnym problemem dla klubu mojego życia, który dał mi wszystko i któremu sam wszystko oddałem. Mam 30 lat, myślę o przyszłości i uważam, że zostały mi minimum dwa lub trzy lata gry na dobrym poziomie, a później zobaczymy.
Prędzej czy później odejdziesz, a na twoje miejsce przyjdzie ktoś inny. Widzisz zawodnika, który mógłby być twoim następcą?
Jest wielu świetnych pomocników, ale system i filozofia Barcelony są bardzo specyficzne i nie wszyscy piłkarze mogą grać w tym klubie jako defensywni pomocnicy. Chyba że dojdzie do zmiany systemu. Z najbardziej pasujących mamy Oriola Busquetsa z cantery, który doznał kontuzji, przez co jego rozwój został zahamowany. On jednak wraca i pracuje nad powrotem do optymalnej formy. Ma warunki, aby grać w pierwszym zespole, jednak wciąż jest młody, a nie jest łatwo utrzymać się na tym poziomie i rywalizować. Liczę, że to mu się uda. Jest też Rodri. Gra ze mną w reprezentacji i również jest piłkarzem pasującym do tego stylu, chociaż ma też nieco inne cechy. To jednak świetny piłkarz i myślę, że mógłby się tutaj bardzo dobrze sprawdzić.
Co myślisz o de Jongu lub Rabiocie?
Są bardzo dobrymi i młodymi piłkarzami, którzy grają we wspaniałych klubach. Nie wiem, czy są typowymi defensywnymi pomocnikami, jakich wymieniłem wcześniej, ale mają ogromne umiejętności i mogą występować na obu pozycjach.
Barcelona od czasu Mascherano i Songa nie kupiła żadnego defensywnego pomocnika. Co o tym sądzisz?
Uważam, że zawsze jest dobrze, gdy istnieje zdrowa rywalizacja, w którą zaangażowani są wszyscy piłkarze. Są jednak pewne priorytety i nie da się wzmocnić wszystkich pozycji. Ponadto spore znaczenie ma to, że zawodnicy wiele kosztują. Jestem gotów rywalizować z każdym. Ostatnie słowo należy do klubu.
Co oznaczało dla ciebie wejście do grona kapitanów zespołu po odejściu Puyola i odziedziczenie po nim koszulki z numerem 5?
Puyol rozmawiał ze mną i powiedział, że byłby zachwycony, gdybym wziął ten numer, ponieważ nie będzie do tego nikogo lepszego. Dla mnie to był wielki zaszczyt, nie mogłem powiedzieć „nie”. Mianowanie na jednego z kapitanów było bardzo szczęśliwym momentem i jednocześnie wiązało się z wielką odpowiedzialnością.
Jak oceniasz stan cantery?
Przede wszystkim trzeba zacząć od podkreślenia, że klub miał szczęście, wychowując takie pokolenie piłkarzy. Trudno będzie to powtórzyć. Wpływ ma wiele czynników: poziom zawodników, potrzeby pierwszej drużyny i jej wiara w młodych graczy. Wszystko musi dobrze układać się w Barcelonie B, a piłkarze muszą wiedzieć, czego chcą. Konieczne jest to, aby mieli świadomość szansy, jaka przed nimi stoi i byli przygotowani na jej wykorzystanie. Nie mogą tylko myśleć, że mają dobre nazwisko i są widziani jako nowi Xavi, Iniesta, Puyol czy Valdés. Muszą to wykorzystać i mieć odrobinę szczęścia, ponieważ bycie zawodnikiem Barcelony jest bardzo trudne. Trzeba walczyć o swoje miejsce z najlepszymi piłkarzami na świecie.
Komentarze (11)