Borja Iglesias i Luis Suárez wolą wygrywać przez nokaut niż na punkty. Obu napastników cechuje bezpośredni styl, dzięki któremu przełamują obronę rywala. Snajper Espanyolu ma na koncie osiem goli w tym sezonie LaLigi, a jego przeciwnik z Barcelony – dziewięć. Ich rywalizacja będzie jednym z najważniejszych elementów derbowego meczu na Cornellà-El Prat. Suárez to już uznana marka na hiszpańskich boiskach, natomiast Iglesias, najlepszy strzelec Espanyolu w tym sezonie, przebojem wdarł się do LaLigi i pokazuje, że pod bramką rywala jest bezkompromisowy.
Na napastnika z Galicji liczą w Espanyolu wszyscy. Iglesias nie strzelił gola w meczu z Getafe, ale trafiał do siatki w pięciu poprzednich spotkaniach. Jutrzejsze derby Barcelony będą pierwszymi w jego karierze, dlatego napastnik już odlicza godziny do tego wielkiego momentu. Iglesias zaskarbił sobie sympatię kibiców Espanyolu w rekordowo krótkim czasie.
Luis Suárez nie ma z kolei za sobą najlepszych tygodni. Po raz ostatni Urugwajczyk trafił do siatki 3 listopada na boisku Rayo Vallecano. Jego gol w końcowych minutach gry pozwolił Blaugranie wywieźć z Madrytu trzy punkty, a w pierwszej połowie El Pistolero zdobył też bramkę otwierającą wynik meczu. Od tamtej pory Suárez nie powiększył swojego dorobku w klasyfikacji strzelców, w czym przeszkodziła mu również kontuzja kolana. Napastnik Barçy jest głodny goli i będzie chciał wrócić na dobre tory już w spotkaniu z Espanyolem, który jest jednym z jego ulubionych rywali. W jedenastu meczach derbowych w LaLidze i Pucharze Króla Suárez strzelił osiem goli. Wczoraj Urugwajczyk normalnie trenował z zespołem, a Ernesto Valverde potwierdził, że jeśli nie dojdzie do niespodzianek, w sobotę będzie on gotowy do gry.
Suárez potrzebuje średnio siedmiu strzałów, żeby trafić do siatki, a trzy z jego goli w tym sezonie padły po rzutach karnych. Borja Iglesias może pochwalić się wyższą skutecznością – średnia napastnika Espanyolu nie przekracza czterech uderzeń potrzebnych do zdobycia bramki. Na papierze to jednak Barça dysponuje znacznie większą siłą ofensywną, ponieważ oprócz Urugwajczyka odpowiedzialni za strzelanie goli są Leo Messi (9 trafień), Ousmane Dembélé (5) czy były gracz Espanyolu Philippe Coutinho (4). Nawet trener Pericos Rubi przyznaje, że w ataku Espanyol jest za bardzo zależny od Iglesiasa. Jutro przekonamy się, który ze snajperów będzie górą w derbach stolicy Katalonii.
Komentarze (1)