Derbowy mecz z Espanyolem miał wielu bohaterów w drużynie Barcelony, co przy okazałym zwycięstwie 4:0 nie może nikogo dziwić. Leo Messi po raz kolejny pokazał swój geniusz i dał najlepszą możliwą odpowiedź wszystkim, którzy nie doceniają jego umiejętności. Golem i asystą błysnął Ousmane Dembélé, jednak nieocenioną pracę na rzecz zespołu wykonał także Arturo Vidal. Chilijski pomocnik zebrał dużo pochwał od hiszpańskich mediów za swój występ.
Przed meczem z Espanyolem zastanawiano się, czy Ernesto Vaverde postawi w środku pola na świetnie wyszkolonego technicznie Arthura, czy silnego i nieustępliwego Arturo Vidala, jednak przedłużająca się nieobecność Brazylijczyka sama rozwiązała ten dylemat. Chilijczyk od kilku spotkań spisuje się bardzo dobrze, a zdaniem Sportu to właśnie wczorajsze derby były jego najlepszym występem w sezonie i "ostatecznym uderzeniem pięścią w stół" ze strony byłego gracza Bayernu czy Juventusu. Dziennik po raz kolejny zwrócił też uwagę na polemikę dotyczącą samego transferu oraz trudnych początków Vidala w Barcelonie i stwierdził, że Chilijczyk zaczął pokazywać swoją użyteczność.
We wczorajszym spotkaniu Vidal był wszechobecny na boisku i ani na chwilę nie przestał pracować dla zespołu. Pomocnik wniósł do gry Barçy niesamowitą energię, którą przekazywał kolegom za pomocą swojej charakterystycznej mowy ciała. Podczas jednego ze starć Chilijczyk mocno ucierpiał po przypadkowym nadepnięciu przez Clementa Lengleta, ale szybko wrócił na boisko z uśmiechem, do którego zaczyna przyzwyczajać kibiców na Camp Nou. Król Artur wywalczył sobie miejsce w wyjściowej jedenastce uporem i wytrwałością, a Sport nazwał go nowym kapitanem bordowo-granatowego statku.
Pozytywnie o Vidalu pisze również Mundo Deportivo, które z kolei określa pomocnika jako "Arturo Vital", co po hiszpańsku oznacza kogoś pełnego życia i energii, ale także niezbędnego. Dziennik zwraca uwagę, że w spotkaniu z Espanyolem Chilijczyk po raz pierwszy rozegrał pełne 90 minut w meczu ligowym Barçy i zanotował dobre statystyki. Vidal sześć razy odebrał piłkę graczom Espanyolu i udanie współpracował z Leo Messim, do którego podawał osiem razy. Były gracz Juve częściej zagrywał tylko do Gerarda Piqué (13 razy). 94% podań Vidala do Messiego dotarło do celu, a Argentyńczyk odwdzięczył się koledze pięcioma zagraniami przy trzech do Luisa Suáreza i Ousmane'a Dembélé. La Pulga podawał częściej tylko do Ivana Rakiticia (7 razy).
O "spektakularnym skoku jakościowym" Arturo Vidala pisze również Marca. Chilijczykowi trudno było wejść do drużyny, ale w ciągu ostatniego miesiąca wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie, a Arthur, którego pozycja wydawała się niezagrożona, może mieć spore problemy z powrotem do jedenastki. Jak pisze dziennik, Ernesto Valverde rzadko dokonuje zmian, ale bardzo mocno bierze pod uwagę zasługi poszczególnych piłkarzy dla zespołu, a tych Vidalowi odmówić nie można.
Komentarze (65)