W jutrzejszym meczu z Tottenhamem Barcelona zagra jedynie o prestiż i 1,5 miliona euro za zwycięstwo. Katalończycy mają już zapewnione pierwsze miejsce w grupie, w związku z czym mogą wykorzystać to spotkanie np. do dania szansy Carlesowi Aleñi. Pomocnik nie zadebiutował do tej pory w europejskich rozgrywkach.
20-latek grał na razie w lidze i Pucharze Króla. Zadebiutował dwa sezony temu w meczu z Herculésem, w którym od razu wystąpił od pierwszej minuty. Ponadto strzelił gola dającego Barcelonie remis 1:1. W tym samym sezonie Aleñá dostał też szansę gry w lidze. W trzech spotkaniach uzbierał w sumie 40 minut na boisku (przeciwko Granadzie, Sevilli i Osasunie). W ostatnim roku pracy Luisa Enrique został też powołany na dwa mecze Ligi Mistrzów, ale nie pojawił się na murawie.
W minionej kampanii Ernesto Valverde dał młodemu piłkarzowi szansę jedynie w Pucharze Króla. Teraz Carles Aleña jest już jednak zawodnikiem pierwszego zespołu i liczy na pierwszy występ w Lidze Mistrzów. W dwóch ostatnich meczach zasiadł już na ławce rezerwowych, więc prędzej czy później dostanie swoją szansę.
Aleñá grywał za to w przeszłości w UEFA Youth League. Katalończyk rozegrał w niej w sumie osiem meczów w sezonie 2015/16 i strzelił sześć bramek. W pamięci kibiców pozostało szczególnie trafienie w starciu z Romą na Miniestadi. Pomocnik minął kilku rywali, wypuścił sobie piłkę i strzelił gola. Bramka była szeroko komentowana w mediach społecznościowych i została nawet nominowana do nagrody Puskasa przyznawanej za najładniejszy gol sezonu.
Komentarze (63)