Andrés Iniesta: Dembélé musi zacząć przyjeżdżać na czas

Radek Koc

11 grudnia 2018, 21:50

AS/Marca

11 komentarzy

Andrés Iniesta skorzystał z przerwy w rozgrywkach japońskiej ligi i przyjechał do Barcelony. Wziął udział w uroczystości promocyjnej jednej z marek i przeanalizował aktualne tematy dotyczące Blaugrany.

Japonia: Zaskakuje wszystkim. To jest zupełnie inna rzeczywistość od tej, do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni tutaj w Hiszpanii. Ludzie się nie denerwują, panuje spokój. Małe dzieci chodzą same do szkoły. Ja jednak nie jestem Japończykiem i nie akceptuję porażek. Oni przeżywają to w inny sposób i tak na dobrą sprawę, kiedy głębiej się nad tym zastanawisz, to być może właśnie tak powinno być. 

David Villa: Spotkałem się z nim przy okazji naszego ostatniego meczu. Przyjechał, aby załatwić ostatnie szczegóły transferowe. To wielka radość, że znowu zagramy razem. 

El Clásico: Mogłem je obejrzeć, bo rozpoczęło się relatywnie wcześnie, o godzinie 00:15 w Japonii. Nie widziałem jednak zbyt wielu spotkań Barçy ze względu na różnicę czasu. 

Barca: Nie czuję nostalgii. Byłoby wspaniale, gdybym miał jeszcze wewnętrzną siłę i mógł kontynuować moją przygodę w tym klubie. Dałem z siebie jednak wszystko i poczułem pustkę. Teraz jestem skupiony na innych rzeczach. 

Przypadek Ousmane'a Dembélé: Bardzo trudno jest mi oceniać tę sytuację, ponieważ nie znam jej od środka. Muszą obowiązywać pewne zasady i rygor. Jeśli zawodnik ich nie przestrzega ani nie szanuje, to klub i szatnia muszą to w jakiś sposób rozwiązać. Dembélé to bardzo cenny piłkarz dla Barcelony i nie można go od razu "likwidować". Trzeba tę sprawę rozwiązać. Kiedy już nie będzie można nic zrobić, wtedy trzeba będzie podjąć ostateczne kroki. Ja naprawdę nie wiem, o co tam chodzi. Nie uważam, aby ten przypadek był beznadziejny i bez żadnego wyjścia. 

Rada dla Dembélé: Musi zacząć przyjeżdżać na czas (śmiech). Powtórzę raz jeszcze - jeśli ktoś nie dostosowuje się do pewnych zasad, trzeba w jakiś sposób temu zaradzić. 

Wychowankowie: Trener Valverde jest pierwszym zainteresowanym, który chce korzystać z wychowanków. Nie brakuje mu odwagi we wprowadzaniu ich do składu. Dzieli z klubem tę samą filozofię. Czasami jednak pośpiech jest zły. Trzeba wprowadzać ich powoli. Riqui Puig ma ogromny potencjał. Teraz musi się dalej uczyć i przekonywać trenera do stawiania na niego. 

Messi i deklaracje Pelégo: Nie mam zamiaru zaprzeczać słowom Pelégo. Po prostu dla mnie Leo jest najlepszym piłkarzem w historii futbolu i potwierdza to wszelkimi danymi: gra głową, drybling, lewa noga, prawa noga... Nie widziałem nikogo innego, kto byłby w stanie robić to samo co Leo. I to nie tylko w jednym sezonie, ale przez 15 lat. On jest w dodatku lepszy z każdym rokiem. A zatem nie zgadzam się ze słowami Pelégo. 

Pozycja Messiego w plebiscycie Złotej Piłki: Piąte miejsce w tym plebiscycie nie jest żadną obrazą dla Messiego. Dla mnie i tak jest najlepszy. Jest brzydko mówić, że wygrana Modricia jest niesprawiedliwa. Rozegrał znakomity sezon. Należałoby jednak dobrze wytłumaczyć, za co dokładnie otrzymuje się Złotą Piłkę. 

Liga Mistrzów: To cel Barçy w każdym sezonie. Nie powinno się wybierać między ligą a Ligą Mistrzów. Barça dysponuje taką kadrą, że może wygrać wszystko. Poza tym Barcelona musi grać dobrze w lidze, aby utrzymywać wysoką formę przez cały czas. 

Komunikacja w Vissel Kobe: Rozmawiamy po japońsku, angielsku, hiszpańsku... No i mam też tłumacza. Uczę się jednak języka i cieszę się z tego powodu. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze