Jak donosi Mundo Deportivo, dyrekcja sportowa FC Barcelony skupia się na wzmocnieniu defensywy. Problemy z kolanem Samuela Umtitiego i koniec kontraktu Thomasa Vermaelena powodują, że Barça ma problemy na środku obrony. Ponadto Gerard Piqué skończył już 32 lata, więc Katalończycy muszą zacząć szukać piłkarza, który mógłby go zastąpić. Mniej problemów Barcelona ma w środku pola, gdzie może liczyć na Sergio Busquetsa, Ivana Rakiticia, Arthura, Arturo Vidala i Carlesa Aleñę, nawet bez wymieniania niezadowolonego Denisa Suáreza, kontuzjowanego Rafinhi lub młodego Riquiego Puiga. Dodatkowo klub pracuje nad ściągnięciem Adriena Rabiota w ramach wolnego transferu i nie można wykluczyć, że pilne stanie się sprowadzenie zmiennika dla Luisa Suáreza, ponieważ Munirowi wygasa kontrakt z klubem. Dlatego też dyrekcja sportowa Blaugrany mocniej stawia na de Ligta, choć oczywiście nie deprecjonuje klasy de Jonga.
Czy Barça pogodzi się z perspektywą utraty de Jonga?
Z kolei zarząd klubu według Mundo Deportivo nie chce tracić takiego talentu jak de Jong. Pomocnik jest uznawany za wszechstronnego zawodnika o wielkim potencjale, który idealnie pasowałby do stylu gry Barcelony. Ponadto jest młody i przez wiele lat mógłby występować w środku pola Blaugrany, a w razie czego zabezpieczyć także środek obrony. Dodatkowo, jeśli de Jong odejdzie w najbliższym czasie do PSG lub Manchesteru City, Barça może go stracić na zawsze. Należy też wspomnieć, że Busquets, Rakitić i Vidal są po trzydziestce, a w zespole prędzej czy później będzie musiało dojść do wymiany pokoleniowej.
Barcelona już w poprzednim sezonie rozpoczęła działania mające na celu przekonanie Frenkiego de Jonga do transferu. W kwietniu Robert Fernández spotkał się z ojcem pomocnika w Amsterdamie. Były już dyrektor sportowy katalońskiego klubu przekonywał, że styl Blaugrany jest idealny dla 21-latka, zwłaszcza że Holender może grać na czterech pozycjach, co zwiększyłoby jego szansę na częste występy. Ojciec de Jonga docenił propozycję i to, że Barcelona była pierwszym wielkim klubem, który zaczął się starać o sprowadzenie zawodnika. Dzieło Fernándeza kontynuował później Abidal. Skutkiem tego wszystkiego była ostatnia wypowiedź de Jonga seniora, w której wyznał on, że dla jego syna najlepsze byłoby odejście do Barçy.
Barcelona priorytetem dla Holendrów?
Według Mundo Deportivo de Ligt i de Jong nie podjęli jeszcze decyzji w sprawie swojej przyszłości, ale obaj piłkarze stawiają na pierwszym miejscu Barcelonę ze względu na jej styl gry. Zdaniem dziennika Holendrzy uważają, że Barça byłaby dobrym miejscem do rozwoju, choć środkowy obrońca mógłby obawiać się rywalizacji z Piqué. Ważnym aspektem może być także to, że zawodnicy Ajaksu chcą dalej grać razem. Wielką przeszkodą mogą być jednak kwestie finansowe. Cena za obu piłkarzy może wynosić 140 milionów euro: 75 za de Jonga i 65 za de Ligta. O sprowadzenie Holendrów starają się również Manchester City, PSG czy Bayern. Sport informuje, że de Jong zdystansował się od powyższych propozycji, choć był zainteresowany projektem Pepa Guardioli. Wedle tych doniesień priorytetem dla pomocnika jest jednak Barcelona. Mimo to 21-latek oczekuje, że Barça spełni oczekiwania Ajaksu, ponieważ nie zamierza odchodzić z obecnego klubu w złych relacjach.
Juventus faworytem wyścigu po de Ligta
Sport jest mniej optymistyczny co do przejścia de Ligta do Barcelony. Dziennik zwraca uwagę na dwa problemy. Po pierwsze obrońca może mieć kłopoty z regularną grą w podstawowym składzie, a po drugie propozycja katalońskiego klubu jest znacznie gorsza od pozostałych. Na prowadzenie w wyścigu o de Ligta wyszedł Juventus, który może być gotów zapłacić nawet 80 milionów euro, aby odmłodzić swoją defensywę.
Na podjęcie ostatecznej decyzji przez Barcelonę będzie miało wpływ wiele czynników: kontuzje, stan kadrowy, oferty z innych klubów czy oczekiwania finansowe i sportowe zawodników. Według Mundo Deportivo operacje związane ze sprowadzeniem obu piłkarzy są jednak uznawane w Barcelonie za potrzebne.
Komentarze (77)