Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Levante zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Eksperymentalne ustawienie zdało egzamin
Brak Semedo w wyjściowej jedenastce spowodowany problemami Portugalczyka z kolanem był dla wszystkim dużym zaskoczeniem. Z uwagi na nieobecność Sergiego Roberto Ernesto Valverde zdecydował się postawić na trójkę stoperów oraz ustawić Albę i Dembélé w roli wahadłowych. Początek spotkania nie wskazywał, że takie rozwiązanie będzie tym optymalnym. Na szczęście bramki Suáreza i Leo Messiego szybko zmieniły obraz gry, a druga połowa była pokazem kontroli w wykonaniu Barcelony. Nawet przesunięcie Rakiticia do linii obrony nie mogło dziś zaszkodzić gościom. Warto zwrócić uwagę na bardzo odpowiedzialną grę Dembélé oraz znakomitą formę Leo Messiego, który zakończył mecz z trzema bramkami oraz dwiema asystami. Śmiało można powiedzieć, że pomysł Ernesto Valverde wypalił.
Najgorsze: Problemy w defensywie
Pewna wygrana 5:0 wskazuje, że Barcelona nie miała najmniejszych problemów z przeciwnikiem. Tymczasem Levante miało swoje okazje. Co gorsza – bardzo często wynikały one z błędów obrony. Po raz kolejny niepewny był Vermaelen, a Lenglet również nie ustrzegł się błędów. Jeżeli do nie najlepszej dyspozycji zmienników dodamy problemy zdrowotne Semedo i Roberto, to wniosek może być tylko jeden – są kłopoty w defensywie. Na szczęście Sergi powinien niedługo wrócić do gry.
Komentarze (26)