Przed Adrienem Rabiotem trudne chwile w Paris Saint-Germain. Piłkarz nie chce podpisać nowego kontraktu z mistrzami Francji, w związku z czym napotykają go kolejne utrudnienia ze strony władz klubu z Parc des Princes.
Dyrektor sportowy PSG Antero Henrique już wcześniej zapowiadał, że Rabiot będzie do końca sezonu przywiązany do ławki rezerwowych, jeżeli nie podpisze nowego kontraktu. Póki co Thomas Tuchel stosuje się do tych wytycznych. Jak donosi portal Paris United, w Paryżu coraz ostrzej traktują 24-latka. Trener francuskiego klubu zabronił nawet Rabiotowi wejścia do szatni w dzień meczu. Wiedząc o tym, pomocnik nie chciał przyjechać na ostatnie spotkanie PSG z Nantes.
Według portalu dyrektor sportowy Barcelony Éric Abidal nie wyklucza sprowadzenia Rabiota już w styczniu, jeśli piłkarz będzie w stanie zrezygnować z pięciu milionów euro premii za samo podpisanie kontraktu, co pozwoliłoby katalońskiemu klubowi przeznaczyć tę kwotę na wcześniejszy transfer pomocnika. Sytuacja w PSG pokazuje, że 24-latkowi nie będzie tam łatwo w najbliższych miesiącach. Po ewentualnym przybyciu do Blaugrany latem Rabiot potrzebowałby zapewne sporo czasu na ponowne wejście w rytm meczowy po miesiącach spędzonych na ławce. Jednakże zdaniem Mundo Deportivo Barça planuje sprowadzić 24-latka dopiero latem, ponieważ teraz ma zbyt wielu pomocników w kadrze zespołu. Problemem są również wymagania finansowe matki i zarazem agentki piłkarza.
Paris United donosi, że bardzo zainteresowany Rabiotem jest Tottenham. Anglicy nie zaoferują jednak Francuzowi zarobków wyższych niż siedem milionów euro (Barça ma proponować dziesięć milionów).
Fot. Ben Sutherland / CC BY 2.0
Komentarze (86)