Arturo Vidal przerwę świąteczną spędza w Chile, a dziś wziął udział w konferencji prasowej zorganizowanej przez płatną telewizję Direct TV. Pomocnik wypowiedział się m.in. na temat dotychczasowej kariery w Barcelonie.
Vidal opowiedział o swoich pierwszych dniach w katalońskim klubie. – Byłem bardzo zaskoczony tą rodzinną atmosferą, którą czuje się, wchodząc do szatni Barcelony. Na początku nie czułem się gotowy na 100% i to sprawiało, że wyglądałem źle. Wierzyłem jednak w siebie, poszedłem do przodu i wszyscy widzieli, jaki był efekt.
Vidal wyjaśnił również, co spowodowało, że jego sytuacja się zmieniła. – To było podczas zgrupowania reprezentacji Chile w Japonii. Zdałem sobie wówczas sprawę, że muszę pracować dzień po dniu. To trudne, kiedy się myśli, że jest się gotowym na 100%, a chęć gry może namieszać w głowie. Odbyłem rozmowę z Valverde i pracowałem, żeby być w formie takiej, jaką lubię. To była ciężka praca i wysiłek, ale w końcu mogłem robić na boisku to, co kocham.
Pomocnik został zapytany, czy czuje się wreszcie zawodnikiem pierwszego składu Barcelony. – Czy czuję się podstawowym piłkarzem? Ostatnio tak, ponieważ gram, ale to rozstrzyga się z dnia na dzień. Może mi się coś przydarzyć i stracę miejsce. Rywalizacja jest bardzo trudna. W tak silnej drużynie, z tyloma świetnymi piłkarzami trzeba codziennie ciężko pracować, żeby występować w podstawowym składzie. Będę starał się to robić, żeby utrzymać miejsce w jedenastce.
Vidal opowiedział także o swoich celach. – Nie przygotowuję się po to, aby zagrać w finale Ligi Mistrzów. Robię to dlatego, żeby móc zwyciężyć w tych rozgrywkach. Taki jest mój cel. Uważa się, że w Barcelonie mogę mieć większe szanse, ale futbol się zmienia, a poziom drużyn jest wyrównany. Myślałem, że zdobędę ten puchar z Bayernem Monachium, ale nie mogłem tego zrobić ze względu na różne okoliczności. Chcę, żeby 2019 rok był najlepszy w mojej karierze. Mamy ważne wyzwania w reprezentacji i klubie. Messi również będzie walczył o Copa América, ale my pojedziemy po wygraną.
Komentarze (13)