W minionej kolejce LaLigi Eibar zremisował czwarty mecz z rzędu, a nawet piąty, jeśli liczyć spotkanie ze Sportingiem Gijón w Pucharze Króla. Ostatnie zwycięstwo w Primera División podopieczni José Luisa Mendilibara odnieśli 24 listopada, gdy ich rywalem był Real Madryt. Od tego momentu Eibar zainkasował cztery z piętnastu możliwych do zdobycia punktów i spadł na trzynaste miejsce w tabeli. Baskowie mają już tylko pięć punktów przewagi nad strefą spadkową.
Eibar będzie próbował odblokować się w spotkaniu z Barceloną, ale historia pokazuje, że jest to dla tego zespołu wyjątkowo niewygodny rywal. Los Armeros przegrali bowiem wszystkie osiem dotychczasowych meczów z Katalończykami. Eibar i beniaminek z Hueski to jedyne drużyny występujące w Primera División, które nie zdołały do tej pory wywalczyć choćby punktu w rywalizacji z Blaugraną.
Bilans bramkowy też mówi wiele na temat dotychczasowych konfrontacji Barcelony i Eibaru. Duma Katalonii strzeliła w tych spotkaniach 28 goli, a Baskowie tylko cztery. Jedynym zawodnikiem w obecnej kadrze Eibaru, który zdobył bramkę w meczach z Blaugraną, jest Sergi Enrich. Napastnik Los Armeros zdołał jednak strzelić tylko gola honorowego w starciu przegranym 1:6 w poprzednim sezonie.
Eibar notuje za to całkiem niezłe wyniki w rywalizacji z pozostałymi najsilniejszymi zespołami w Hiszpanii. W ostatniej kolejce poprzedniego sezonu Baskowie zremisowali z Atlético 2:2, a i w obecnych rozgrywkach nie dali się pokonać Los Colchoneros (1:1). Ponadto w swoim najlepszym występie w ostatnich miesiącach Eibar pokonał wspomniany Real Madryt 3:0.
Zadania Eibarowi nie ułatwią absencje. W spotkaniu z Barceloną Mendilibar nie będzie mógł skorzystać z Ivana Ramisa i Charlesa Díaza, którzy są kontuzjowani. Nie wiadomo, czy do zdrowia zdąży wrócić Pedro León, który trenuje już na boisku. W składzie Los Armeros powinien za to znaleźć się wypożyczony z Barçy Marc Cucurella.
Komentarze (2)