Po meczu z Leganés (3:1) Ernesto Valverde wypowiedział się na temat gola Luisa Suáreza oraz kontuzji Ousmane'a Dembélé.
Bardziej podobała ci się Barça Ousmane'a Dembélé w pierwszej połowie czy Barça Leo Messiego w drugiej?
Obie. Myślę, że generalnie zagraliśmy dobrze. Rywale bardzo się cofnęli i trudno nam było docierać w ich pole karne, ponieważ na linii szesnastki było bardzo tłoczno. Spodziewaliśmy się tego, jednak wierzyliśmy, że w pewnym momencie będziemy w stanie wyjść spod pressingu.
Wiesz, co się stało z Ousmane'em Dembélé?
To było drobne skręcenie stawu skokowego. Poczekamy do jutra.
Dlaczego zdjąłeś Aleñę?
Mecz się zablokował, ponieważ rywale strzelili gola, i musiałem zmienić początkowy plan. Aleñá rozgrywał dobre zawody, ale pomyślałem, że będzie lepiej, jeśli Messi wejdzie do środka, Coutinho i Dembélé zostaną na skrzydłach, a Rakitić będzie zabezpieczał środek pola.
Czego brakuje Philippe Coutinho?
Bierze udział w grze. Czasami skutecznie, czasami mniej skutecznie, ale chce mieć piłkę. Lubimy, kiedy piłkarze są odważni, a taki jest Coutinho.
Co sądzisz o akcji, po której padł gol na 2:1?
Nie widziałem jej. Z poziomu boiska wydawało mi się, że gol był prawidłowy. Każdy widzi to ze swojej perspektywy. Dla mnie jasne jest to, że nawet z VAR-em kontrowersje się nie kończą. Zawsze będą błędy, zawsze będą kontrowersje. Trzeba zaakceptować pomyłki. Całkowicie nie rozwiąże tego ani VAR, ani sędzia-robot.
Uważasz, że VAR ulepsza piłkę nożną?
Nigdy nie będzie idealnie. Zawsze będzie dyskusja. VAR eliminuje poważne błędy, ale zawsze zostaje jakiś margines w jedną czy drugą stronę.
Czy uważasz, że siedem minut doliczonego czasu to dużo?
Powiedziałem czwartemu sędziemu, że pobiliśmy rekord.
Komentarze (16)