W tym sezonie priorytetem Barcelony są LaLiga i Liga Mistrzów, a Puchar Króla schodzi na dalszy plan. W porównaniu z poprzednią kampanią Ernesto Valverde przeprowadza o wiele więcej rotacji, dając odpocząć podstawowym zawodnikom.
W pierwszych sześciu meczach 2018 roku najbardziej zadbano o Busquetsa i Messiego, których trener oszczędzał, gdy tylko mógł. Valverde ma na uwadze zbliżający się dwumecz z Lyonem oraz El Clásico. Sergio rozegrał w sumie 175 minut (czyli niecałe dwa spotkania) mniej niż rok temu. Jego minuty rozkładają się następująco: 21 z Getafe, 90 z Levante, 66 z Eibarem, zero z Levante, 90 z Leganés i zero z Sevillą. To o 40% mniej niż w poprzednim sezonie. Leo Messi również gra dużo rzadziej – o 30%. Argentyńczyka czeka w tym roku jeszcze turniej Copa América, który odbędzie się w dniach 14 czerwca-7 lipca.
Pozostali piłkarze również grają nieco rzadziej, choć w ich przypadku różnice nie są aż tak widoczne. Luis Suárez spędził na boisku o 66 minut mniej, Piqué – 45, a Sergi Roberto – 44. Ivan Rakitić nie może odpocząć, ponieważ pod nieobecność Busquetsa jest przesuwany na pozycję piwota. Podobnie wygląda sytuacja Jordiego Alby, który nie ma naturalnego zmiennika. Z tego powodu Nélson Semedo wystąpił na lewej obronie w starciu z Sevillą. Portugalczyk, w przeciwieństwie do swoich kolegów, rozegrał więcej minut niż rok temu.
Komentarze (12)