Ernesto Valverde odpowiedział na pytania dziennikarzy po wyjazdowym spotkaniu z Gironą, które Barcelona wygrała nie bez problemów.
Wejście Arthura: Mieliśmy problemy, bo przeciwnicy grali bardzo wysokim pressingiem, spod którego czasem nie umieliśmy wyjść. Straty piłki dawały okazje Gironie. Arthur umie utrzymać piłkę, a poza tym rywale grali w dziesiątkę, więc chodziło nam o kontrolowanie gry. Arthur dobrze porusza się jako wolny zawodnik.
Niebezpieczny mecz: To jasne, że od razu po czerwonej kartce Girona mocno nas naciskała. To była kwestia czasu. Chcieliśmy od początku zdominować grę, wytrzymać pressing, by podać piłkę do napastników. Byliśmy niespokojni, bo musieliśmy "zabić" spotkanie. Stuani i Portu są niebezpieczni. Koniec końców mieliśmy swoje szanse i wygraliśmy.
Puchar Króla: Dzisiejsze starcie było kluczowe, bo to derby i wiemy, jak gra Girona. To świetna drużyna, która gra intensywnie. Każde zwycięstwo w drugiej rundzie to ważny krok. Teraz odpoczniemy i będziemy myśleć o Pucharze Króla. Naszym celem jest awans.
Coutinho: Lubię to, że jest odważny i zawsze mierzy się z przeciwnikami. Może być bardziej lub mniej skuteczny. W końcu to napastnicy grają jeden na jednego… Miał okazje, to dobrze, jeśli zostaje sam przeciwko bramkarzowi. Nie trafił? Jeszcze zrobi to w przyszłości.
Semedo: To silny piłkarz, rotujemy zawodnikami. Uważam na Sergiego Roberto, bo rozegrał dwa mecze z rzędu, a w tym sezonie miał już kilka problemów mięśniowych. To samo dotyczy Arthura. Musimy umieć zarządzać zawodnikami, również Jordim, Aleñą…
Rotacje: Chcemy awansować. Ostatnio przeprowadziliśmy zmiany, Girona zrobiła to samo w Pucharze Króla. Nie chcę powtórzyć ostatniego wyniku. W tym tygodniu rozgrywamy trzy mecze w sześć dni, ten z Valencią będzie bardzo ważny. To prawda, że na razie jednak interesuje nas Puchar Króla.
Komentarze (19)