Hiszpańska Królewska Federacja Piłkarska (RFEF) potwierdziła wczorajsze doniesienia Cadena COPE, że tegoroczny finał Pucharu Króla odbędzie się 25 maja na Benito Villamarín.
Stadion, na którym na co dzień swoje mecze rozgrywa Real Betis, może pomieścić niecałe 61 tysięcy widzów. Został otwarty 17 marca 1929 roku i od tamtego czasu wielokrotnie był odnawiany. Swoją kandydaturę przedstawiła również Valencia, ale RFEF zdecydowała, że finał odbędzie się na Benito Villamarín, a nie na Estadio Mestalla.
Wybór gospodarza meczu finałowego jeszcze przed zakończeniem ćwierćfinałów jest w Hiszpanii precedensem po ostatnich latach niepewności i sporów w tym zakresie. Przy podejmowaniu decyzji RFEF brała pod uwagę m.in. pojemność stadionu (minimum 45 tysięcy) i bazę hotelową w mieście.
Barcelonę czeka ciężka przeprawa na drodze do finału na Benito Villamarín. Podopieczni Ernesto Valverde przegrali w pierwszym meczu z Sevillą 0:2 i na Camp Nou muszą odrobić tę stratę, żeby móc awansować do półfinału Pucharu Króla. Real Betis również ma jeszcze szanse na występ w finale na swoim stadionie, ponieważ w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym zremisował na wyjeździe z Espanyolem 1:1.
Benito Villamarín po raz pierwszy będzie gościć finalistów Pucharu Króla, choć w Sewilli rozgrywano już takie spotkania. Dwukrotnie gospodarzem finału był stadion La Cartuja (1999 i 2001 rok), a w jednym przypadku decydujący mecz odbył się na Campo de la Vitoria (1925). W ostatnich dziesięciu latach po trzy finały Pucharu Króla zostały rozegrane na Vicente Calderón (2012, 2016 i 2017 rok) i Mestalla (2009, 2011, 2014), dwa odbyły się na Camp Nou (2010 i 2015), a po jednym finale gościły Santiago Bernabéu (2013) i Wanda Metropolitano (2018).
Fot. Lurk27 / CC BY-SA 3.0
Komentarze (19)