Ernesto Valverde: Leo Messi ma się dobrze, ale woleliśmy nie podejmować ryzyka

Łukasz Lewtak

7 lutego 2019, 00:03

AS/Marca

14 komentarzy

Na konferencji prasowej po pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Króla z Realem Madryt Ernesto Valverde mówił m.in. o Leo Messim, Malcomie oraz Nélsonie Semedo.

Leo Messi: Miał się dobrze, ale woleliśmy nie podejmować ryzyka, biorąc pod uwagę to, w jakiej fazie sezonu się znajdujemy. Doskwierały mu pewne dolegliwości i podjęliśmy najlepszą decyzję dla zawodnika i dla drużyny. Kiedy wszedł na boisko, mógł być decydujący. Wiemy, co czują rywale, kiedy Messi ma piłkę.

Bilans: Oczywiście gol stracony na początku meczu wpływa na grę zespołu. Najpierw rywale dwa razy dłużej utrzymali się przy piłce. Zdobyli gola, ale to może się zdarzyć. Stopniowo stwarzaliśmy coraz więcej okazji bramkowych. Później mecz należał już do nas i zdołaliśmy doprowadzić do remisu. W tym spotkaniu były różne fazy.

Rewanż: Dwumecz jest otwarty, nie ma faworyta. Wiemy, że przed nami trudne spotkanie.

Malcom i Semedo: Wiele od nich oczekujemy. Semedo jest bardzo szybki, pomaga nam rozwiązać wiele sytuacji. Bardzo trudno go minąć. Jesteśmy nim zachwyceni. Jeśli chodzi o Malcoma, to mamy nadzieję, że zdobyty gol mu pomoże. On zawsze ma okazje. To był dla niego trudny sprawdzian, ale jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Bardzo dobrze pracował z piłką i z kolegami. Jego gra była interesująca dla zespołu.

Messi w pierwszym składzie na San Mamés: Nie wiem tego. Oczywiście mam jednak nadzieję, że tak będzie.

Coutinho: Bardzo często padają pytania o niego. Już wiem, że wiele się od niego oczekuje. Wszyscy się na nim skupiają, ale to wspaniały piłkarz, który cały czas jest odważny, a tego właśnie szukamy. Pod koniec swojego występu oddał dwa czy trzy strzały. Popełnia błędy, tak jak każdy.

Arthur: Zapewnia nam kontrolę gry. Uważamy, że może nam pomóc w budowaniu drużyny. Są jednak momenty w meczu, w których trzeba dodać trochę energii i siły, dlatego zdecydowałem się na Arturo Vidala.

Straty na początku: To powoduje pewien niepokój u nas i dodaje pewności rywalom. Czasami błąd jest efektem dobrego pressingu, a czasem jest spowodowany brakiem koncentracji. Były sytuacje, w których traciliśmy piłkę bez pressingu ze strony rywali, i na to musimy zwrócić uwagę.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze