Jak podaje Marca, Barcelona zamierza wzmocnić obsadę lewej obrony w letnim okienku transferowym. Operacja ta nie będzie łatwa do przeprowadzenia, ponieważ wymaga działań w dwóch kierunkach. Po pierwsze klub musi znaleźć zmiennika Jordiego Alby. Wcześniej planowano postawić na jednego z wychowanków, jednak zarówno Marc Cucurella, jak i Juan Miranda nie zdołali przekonać do siebie Ernesto Valverde. Wobec tego dyrekcja sportowa będzie musiała rozejrzeć się na rynku transferowym. Sprowadzenie lewego obrońcy jest już uwzględnione w planach Blaugrany na najbliższe okienko.
Nowy zawodnik na tej pozycji byłby oczywiście zmiennikiem Alby, ponieważ Katalończyk ma niepodważalne miejsce w pierwszym składzie. Wychowanek Barçy właśnie przedłużył umowę z klubem o pięć lat, jest w znakomitej formie i świetnie współpracuje z Leo Messim. Blaugrana zamierza zatem znaleźć młodego i obiecującego lewego obrońcę, który mógłby dzielić występy na tej pozycji z Albą przez kilka najbliższych sezonów. W tym miesiącu piłkarz z L'Hospitalet skończy 30 lat.
Jednym z głównych celów dyrekcji sportowej jest Ferland Mendy z Olympique'u Lyon. 23-latek robi bardzo dobre wrażenie na osobach odpowiedzialnych za transfery do Barcelony, jednak problem może stanowić jego cena. Francuzi oczekują, że dostaną za swojego lewego obrońcę 45 milionów euro.
Barça rozważała również sprowadzenie bardziej doświadczonego zawodnika, jednak podstawowy pomysł zakłada znalezienie młodego gracza. Niedawno swoje usługi oferował Barcelonie Filipe Luis, ale ten piłkarz także nie przekonuje sztabu szkoleniowego i obecnie taki transfer nie jest brany pod uwagę. Blaugrana kontynuuje poszukiwania i zdaniem Marki oprócz Mendy'ego w grę wchodzi także dwóch innych lewych obrońców.
Planowana operacja będzie też wiązała się z odejściem dwóch piłkarzy. Jednym z nich jest Marc Cucurella, który gra bardzo dobrze na wypożyczeniu w Eibarze. Baskowie mogą wykupić lewego obrońcę za dwa miliony euro i zamierzają skorzystać z tej opcji. Zgodnie z umową w takim przypadku Barcelona miałaby możliwość odkupienia swojego wychowanka za cztery miliony euro.
Marca twierdzi, że jeżeli do tego dojdzie, Cucurella i tak nie zostanie włączony do kadry Barçy, ponieważ nie znajduje uznania w oczach Ernesto Valverde, o czym mogliśmy się przekonać już latem. Blaugrana chciałaby sprzedać swojego wychowanka za około 10 milionów euro z możliwością odkupienia, ponieważ wolałaby nie tracić kontroli nad jego dalszą karierą. Cucurella ma oferty z klubów LaLigi oraz z lig zagranicznych, między innymi z Niemiec. Już podczas letniego okienka lewy obrońca był bliski podpisania kontraktu z Mainz. Barcelona musiałaby też znaleźć odpowiednie rozwiązanie dla Juana Mirandy. Obiecujący gracz Barçy B prawdopodobnie odszedłby na wypożyczenie.
Fot. Laura Jonin / CC BY 2.0
Komentarze (37)