Juan Miranda jest zdolnym zawodnikiem, ale Barcelona, na czele z trenerem drużyny rezerw Javierem Garcíą Pimientą, przyznaje, że pospieszyła się w kwestii Hiszpana. Uważa się, że 18-latek za szybko dostał szansę na grę w pierwszym zespole, w którym może jednak zdobyć miejsce w przyszłości.
Obrońca jest w wieku, w którym normalnie występuje się jeszcze w juvenilu. Jego rozwój w klubie został jednak znacznie przyspieszony z powodu presji wywołanej dobrymi ofertami otrzymywanymi przez piłkarza. Obecnie Miranda skupia się na Barçy B i ponownie pokazuje się z bardzo dobrej strony. Wydaje się, że ciągłe rozdarcie między pierwszym zespołem i drużyną rezerw zdekoncentrowało nieco młodego gracza. Rozpoczął on sezon pod wodzą Ernesto Valverde, a potem zdarzyło mu się nawet wystąpić w starciu UEFA Youth League w juvenilu.
Barça mocno wierzy w zawodnika, ale nie chce powtórzyć tego samego błędu. Planuje się pozostawienie Mirandy na kolejny sezon w Barcelonie B, pozostawiając mu szansę gry w pierwszej drużynie. Obrońca ma bez pośpiechu zdobywać doświadczenie. Nie wiadomo, czy sam zainteresowany zaakceptuje takie rozwiązanie, czy może będzie wolał odejść na wypożyczenie. Jego opcją na przyszłość może być Betis, z którym blisko związana jest rodzina zawodnika. Andaluzyjczycy interesowali się nim już latem.
Komentarze (23)