Luis Suárez udzielił krótkiego wywiadu dla urugwajskich mediów. Napastnik Barçy mówił o Leo Messim, swoich idolach z dzieciństwa oraz Atlético pod wodzą Diego Simeone.
- Boli, kiedy Messi jest krytykowany w Argentynie. Boli, kiedy mówią, że zabiera swoich przyjaciół do reprezentacji. Kun Agüero, Banega czy Mascherano grali w najlepszych klubach na świecie. Jak mają ich nie powoływać do reprezentacji Argentyny? Ale jasne, łatwo jest uderzyć w Leo i powiedzieć, że są w kadrze, bo przyjaźnią się z Messim. Jestem w Barcelonie od pięciu lat i nie słyszałem, żeby Messi mówił o trenerach, że chce tego lub tamtego. Powiem więcej - kiedy pytają go o coś, on odpowiada im: zróbcie to, co chcecie. Nigdy się nie wtrącał.
- Moim idolem z dzieciństwa jest Gabriel Batistuta. Często go oglądałem, jak byłem mały. Zawsze go podziwiałem.
- Diego Simeone zostawił swój ślad w Atlético. Jego znakiem rozpoznawczym jest to, że zespół nigdy się nie poddaje, zawsze walczy. Poza tym ma urugwajskiego trenera przygotowania fizycznego Ortegę.
- Jako pierwszy po meczu z Villarrealem skontaktował się ze mną Diego Forlan. Zadzwonił, żeby mi pogratulować, bo go wyprzedziłem [pod względem liczby goli w LaLidze - red.]. To pokazuje, że nigdy nie było egoizmu w reprezentacji Urugwaju. Poza tym ludzie nie wiedzą, że wiele się nauczyłem od Forlana. Naśladowałem wiele rzeczy, które robił. Wiele nauczyłem się także od Loco (Sebastiana) Abreu, który spektakularnie wykańczał akcje w polu karnym.
Komentarze (6)