Podsumowanie Ligi Mistrzów: mecze rewanżowe 1/4 finału

Dariusz Maruszczak

18 kwietnia 2019, 17:00

Twitter

12 komentarzy

Za nami mecze rewanżowe 1/4 finału Ligi Mistrzów, w których nie zabrakło wielkich emocji. Popis Messiego zapewnił Barcelonie awans do półfinału, gdzie trafili również „złoci chłopcy” Ajaksu po wyeliminowaniu kolejnej potęgi. Kilkakrotnie drogę z piekła do nieba i z powrotem przeżył za to trener Manchesteru City Pep Guardiola.

1. Barcelona po czterech latach w końcu przebiła barierę ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Kluczową rolę w pokonaniu Manchesteru United 3:0 miał Leo Messi. Argentyńczyk zdobył w tym meczu dwa gole, jego pierwsze na tym etapie zmagań od dwunastu meczów i po oddaniu pięćdziesięciu strzałów. Manchesterowi nie pomógł David de Gea, który po raz pierwszy w barwach Czerwonych Diabłów stracił w jednym spotkaniu trzy bramki po uderzeniach zza pola karnego. Hiszpan popełnił fatalny błąd przy drugim trafieniu Messiego. Powrót na Camp Nou po niesamowitym finale Ligi Mistrzów w 1999 roku nie okazał się udany dla Ole Gunnara Solskjaera. Manchester po raz pierwszy w swojej historii przegrał dwumecz różnicą co najmniej czterech goli.

2. Kolejną sensację po wyeliminowaniu obrońcy tytułu Realu Madryt sprawił rewelacyjny Ajax. Skazywani na porażkę w rywalizacji z Juventusem Holendrzy pokonali na wyjeździe Bianconerich 2:1 i po raz pierwszy od 1997 roku zameldowali się w półfinale Ligi Mistrzów. Ajax jako pierwszy zespół w historii awansował do tego etapu rozgrywek po przejściu trzech rund w eliminacjach. Bramkę na wagę awansu zdobył Matthijs de Ligt, który został najmłodszym holenderskim strzelcem gola w fazie pucharowej Ligi Mistrzów od 1996 roku. W wyniku tego trafienia po raz pierwszy od sezonu 2009/2010 w półfinale zabraknie Cristiano Ronaldo. Gra Ajaksu i sposób rozgrywania piłki przez tę drużynę wzbudziły powszechny podziw.

https://x.com/dominiotactico/status/1118279428495294465

3. Mecz Manchesteru City z Tottenhamem (4:3) przejdzie do historii Ligi Mistrzów. Po raz pierwszy w tych rozgrywkach w pierwszych jedenastu minutach spotkania padły aż cztery bramki. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Ostatecznie awansował Tottenham, dla którego jest to historyczny sukces. Drużyna z Londynu tylko raz (w 1962 roku) była w tej fazie rozgrywek. Manchesterowi nie zdołał dać awansu nawet genialnie spisujący się Kevin De Bruyne. Belg został pierwszym piłkarzem od 2007 roku, który w ćwierćfinale Ligi Mistrzów zanotował trzy asysty. Trener Manchesteru Pep Guardiola i cały jego zespół w ciągu dosłownie kilkudziesięciu sekund doliczonego czasu gry przenieśli się z piekła do nieba i z powrotem, co wyłapało oko kamery.

4. W półfinale zameldował się również Liverpool. Porto dominowało w drugim meczu u siebie, ale bramki strzelali głównie podopieczni Jürgena Kloppa, którzy wygrali 4:1. Liverpool ma wyraźny patent na Porto, ponieważ w poprzednim sezonie The Reds wygrali na Estadio do Dragão 5:0. Po jednej z bramek zdobyli Sadio Mane i Mohamed Salah, którzy awansowali na drugie miejsce w liczbie goli strzelonych dla Liverpoolu w Lidze Mistrzów. Ponadto Senegalczyk może pochwalić się najlepszą skutecznością w fazie pucharowej wśród piłkarzy, którzy zdobyli przynajmniej dziesięć goli na tym etapie rozgrywek. Skrzydłowy drużyny z Anfield trafia do siatki średnio co 95 minut. Awans Liverpoolu oznacza, że po raz pierwszy od sezonu 2008/2009 co najmniej dwa angielskie zespoły znalazły się w najlepszej czwórce Ligi Mistrzów.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze