Kupno Arturo Vidala przez Barcelonę latem ubiegłego roku było wielkim zaskoczeniem. Odejście Paulinho, którego też mało kto się spodziewał, spowodowało, że dyrekcja sportowa zaczęła szukać piłkarza o podobnym profilu. Barça skorzystała wówczas z okazji rynkowej, ponieważ Bayern uznał, że to dobry moment na sprzedaż Vidala. Za zgodą Ernesto Valverde Katalończycy zdecydowali się na transfer 31-latka, który podpisał kontrakt do 2021 roku. Według Sportu Chilijczyk kosztował 25 milionów euro, choć wcześniej media informowały, że kwota operacji była nieco niższa.
Początkowo Vidal nie grał tyle, ile by chciał, co otwarcie dawał do zrozumienia w mediach społecznościowych. W końcu jednak zaakceptował swoje miejsce w hierarchii i czuł się bardziej komfortowo. Po ponad ośmiu miesiącach pobytu w klubie Vidal jest istotnym piłkarzem dla Barcelony, choć w ważniejszych meczach od pierwszej minuty gra Arthur. Valverde bardzo ceni zaangażowanie Chilijczyka, niezależnie od tego, z kim Blaugrana się mierzy. Pomocnik potrafi dać z siebie wszystko zarówno w meczu z Huescą, jak i w spotkaniu z Manchesterem United. Ma pod tym względem dobry wpływ na zespół. Vidal nie miał też problemów z adaptacją w szatni drużyny, a ponadto zaskoczył również tym, że stara się pomagać młodszym zawodnikom. W tym sezonie 31-latek spędził na murawie 2142 minuty, strzelił dwa gole i zaliczył pięć asyst, a sztab szkoleniowy Barcelony jest bardzo zadowolony z jego wkładu w pressing i grę w obronie.
Według Sportu te aspekty spowodowały, że Barcelona rozważa w nieco dłuższej perspektywie przedłużenie kontraktu z Vidalem o jeszcze jeden rok. Jak tłumaczy dziennik, nie chodzi o to, żeby usiąść do rozmów już tego lata, ale o uniknięcie odejścia piłkarza za darmo w 2021 roku. W Barcelonie nie ma pośpiechu w tej sprawie, a klub może nawet rozważyć sprzedaż Vidala latem 2020 roku w przypadku otrzymania korzystnej oferty. Obecnie jednak 31-latek pełni ważną rolę w zespole i jeśli tak zostanie, priorytetem będzie zatrzymanie go na Camp Nou.
Vidal nie narzeka na brak zainteresowania ze strony innych klubów, które zdają sobie sprawę, że po przyjściu Frenkiego de Jonga do Barcelony jeden z pomocników może stracić swoje miejsce w drużynie Blaugrany. Zainteresowanie Vidalem wyraża Inter, a także kilka azjatyckich klubów. 31-latek jest obecnie zachwycony grą w Dumie Katalonii i nauczył się być użyteczny w nieco innej roli niż w Juventusie czy Bayernie, gdzie miał niekwestionowane miejsce w podstawowym składzie. Vidal spełnia oczekiwania Barcelony i klub liczy, że wciąż będzie ważnym piłkarzem w zespole.
Komentarze (34)