AS: Coutinho może zagrać z Liverpoolem kosztem Ousmane'a Dembélé

Radek Koc

29 kwietnia 2019, 18:47

AS

28 komentarzy

Wydaje się, że w ostatnim czasie Philippe Coutinho zaczął przekonywać  Ernesto Valverde swoimi występami i to właśnie Brazylijczyk, a nie Ousmane Dembélé, dostanie szansę na grę od pierwszej minuty w środowym pojedynku z Liverpoolem. 

Francuz nie może powrócić do dobrej dyspozycji sprzed kontuzji i w decydującej fazie sezonu nie daje drużynie potrzebnych gwarancji. W meczu z Levante można było zaobserwować, że były zawodnik Borussii Dortmund był dużo mniej precyzyjny w swoich zagraniach niż kilka miesięcy temu. Dość powiedzieć, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy Dembélé zdobył tylko jednego gola. 21 stycznia trafił do siatki w meczu z Leganés, po czym doznał urazu. Natomiast trzy dni wcześniej ustrzelił dublet w spotkaniu pucharowym z Levante. Potem zawodnikowi udało się znaleźć drogę do siatki tylko raz, w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Olympique'owi Lyon na Camp Nou. AS zauważa jednak, że francuski piłkarz odegrał bardzo ważną rolę w rewanżowym spotkaniu z Realem Madryt w Pucharze Króla, kiedy po jego akcjach padły dwa gole dla Barçy. 

Dembélé co prawda pojawił się w wyjściowym składzie Barçy w meczach z Huescą, Realem Sociedad, Alavés i Levante, ale w dwumeczu z Manchesterem United rozegrał łącznie zaledwie dziewięć minut. Trudności z wywalczeniem sobie miejsca na boisku w tak delikatnym starciu zbiegły się z lekką poprawą gry ze strony Coutinho, który na Camp Nou zdobył nawet bramkę, przypieczętowując tym samym triumf Blaugrany nad angielskim zespołem. Brazylijski gwiazdor wygląda ostatnio bardziej świeżo i jego zmiana w połowie meczu z Levante każe sądzić, że to właśnie Coutinho rozpocznie w środę wieczorem od pierwszej minuty. 

Można się spodziewać, że Ernesto Valverde nie zdradzi do samego końca, na którego z dwóch graczy zdecyduje się ostatecznie postawić. Nawet nieznajdujący się w optymalnej dyspozycji Dembélé jest zawsze ogromnym zagrożeniem dla każdego rywala Barcelony. Liverpool będzie musiał mieć na uwadze ogromną siłę rażenia Francuza. Inną opcją jest wpuszczenie wychowanka Rennes na boisko w drugiej połowie. Należy pamiętać, że Coutinho będzie szczególnie zmotywowany na mecz ze swoim byłym klubem i będzie chciał coś udowodnić trenerowi Kloppowi, z którym nie rozstał się w najlepszej atmosferze. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (28)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze