21-latek jest bramkarzem Millonarios i jedną z gwiazd ligi kolumbijskiej. Fariñez jest również podstawowym zawodnikiem reprezentacji Wenezueli, a popularność zdobył w 2017 roku na mistrzostwach świata do lat 20. Bramkarz był wówczas wyróżniającą się postacią swojego zespołu, który na turnieju dotarł do samego finału. Spora w tym zasługa Fariñeza, który nie tylko mógł pochwalić się znakomitą skutecznością interwencji (87%), ale również rekordem mundialu w tej kategorii wiekowej pod względem liczby minut bez straconego gola (506).
Od tego czasu Fariñezem interesują się różne kluby, a według ASa Barcelona chce wygrać wyścig o jego sprowadzenie w obliczu prawdopodobnego odejścia Jaspera Cillessena. Katalończycy zainteresowali się 21-latkiem po meczu towarzyskim Wenezueli z Argentyną na Wanda Metropolitano, niespodziewanie wygranym przez Vinotinto 3:1, w dużej mierze dzięki młodemu bramkarzowi. Barça szybko zapytała o sytuację kontraktową Fariñeza, a negocjacje nie powinny być dla klubu zbyt trudne. Millonarios zdaje sobie sprawę, że tak utalentowany piłkarz prędzej czy później trafi do Europy, ale nie chce go sprzedawać za mniej niż pięć milionów euro.
Duże zainteresowanie Fariñezem jest również po drugiej stronie globu. Mowa o Boca Juniors i River Plate. Oprócz tego meksykańskie Tigres ma złożyć bardzo interesującą ofertę. Klub jest gotów zapłacić sześć milionów euro i sprawić, że 21-latek będzie trzecim najlepiej zarabiającym zawodnikiem w zespole.
W kontekście ewentualnego transferu do Barcelony Fariñez ma jednak pewien problem. Ten niewysoki (181 cm), ale dysponujący niesamowitym refleksem i skocznością bramkarz nie ma obywatelstwa kraju Unii Europejskiej. Obecnie w katalońskim klubie brakuje miejsca w kadrze dla zawodnika o takim statusie, ponieważ w drużynie są już Arthur, Malcom i Arturo Vidal. AS podaje jednak, że latem prawdopodobnie zwolni się jedno miejsce.
Komentarze (23)