Dziś na Ipurua FC Barcelona zakończy sezon ligowy 2018/19 meczem z Eibarem. Po obronie mistrzowskiego tytułu z zeszłego roku Blaugrana ze spokojem podchodziła do kolejnych spotkań, które nie miały już większego ciężaru gatunkowego. Dzisiaj będzie podobnie, a pojedynek w Kraju Basków spełni przede wszystkim rolę poligonu doświadczalnego dla Ernesto Valverde przed finałem Pucharu Króla.
W sobotę 25 maja Barcelona zagra na Benito Villamarín z Valencią, a Ernesto Valverde zapowiedział, że chce utrzymać swoich piłkarzy w rytmie meczowym. Z tego powodu możemy przypuszczać, że dziś na boisku zobaczymy wielu piłkarzy wyjściowej jedenastki. Obecność nowych twarzy w składzie jest jednak nie tylko możliwa, ale wręcz konieczna. Barça cierpi na duże problemy kadrowe w ataku, ponieważ z kontuzjami zmagają się Philippe Coutinho, Ousmane Dembélé i Luis Suárez. W tej sytuacji niemal pewny wydaje się występ od pierwszej minuty Malcoma, a szansę na grę ma także młody Abel Ruiz. Oprócz niego Ernesto Valverde zabrał do Eibaru kilku innych graczy Barçy B, którzy również liczą na kolejne minuty w pierwszym zespole.
Pomóc Leo Messiemu
Choć drużyna Barcelony nie walczy w dzisiejszym meczu już o nic, dodatkową indywidualną motywację ma Leo Messi. Argentyńczyk walczy o zwycięstwo w klasyfikacji Złotego Buta, a wczoraj Kylian Mbappe zbliżył się do niego na odległość dwóch goli. Obaj zawodnicy rozegrają jeszcze po jednym spotkaniu i będą liczyć na pomoc od swoich kolegów w strzeleniu jak największej liczby bramek. Tym razem Messi zagra bez swoich nominalnych partnerów z ataku, ale Argentyńczyk potrafi również wziąć sprawy w swoje ręce i trafić do siatki po indywidualnej akcji lub rzucie wolnym. Wsparcie dla La Pulgi przyjdzie także z lewej strony boiska, na której operuje doskonale współpracujący ze swoim przyjacielem z ataku Jordi Alba.
Przyjazne terytorium Ipurua
Barcelona bardzo dobrze czuje się na stadionie Eibaru. Odkąd Baskowie awansowali do Primera División w sezonie 2014/15, Blaugrana zawsze wygrywała na Ipurua do zera: 2:0, 4:0. 4:0 i 2:0. Z wyjątkiem spotkania w zeszłym sezonie zawsze do siatki trafiał Leo Messi, a w 2015 zrobił to nawet dwa razy. Drużyna Eibaru również nie walczy już o nic, a kibice zamierzają docenić swoich ulubieńców za dość spokojne utrzymanie w Primera División. Największą motywację w zespole gospodarzy będzie miał wypożyczony z Camp Nou Marc Cucurella, który postara się udowodnić Ernesto Valverde, że zasłużył na szansę w Barcelonie. Dzisiejsze spotkanie będzie też meczem przyjaźni pomiędzy trenerami, ponieważ Txingurri i José Luis Mendilibar to dobrzy znajomi także poza boiskiem.
Komentarze (14)