W wywiadzie dla dziennika AS były pomocnik Valencii David Albelda wypowiedział się na temat rywalizacji Los Che z Barceloną w finale Pucharu Króla.
AS: Co sądzisz na temat zespołu Marcelino?
Albelda: Uważam, że to solidna drużyna. Trener ma jasny pomysł na grę. Valencia była jednak bardzo nieregularna w pierwszej części sezonu, która była dla niej nieudana. Druga połowa rozgrywek była już jednak bardzo dobra. Valencia była i jest czwartym najlepszym zespołem w LaLidze, ale nie mogła tego udowodnić do ostatniej kolejki.
A jak ocenisz grę Valencii w Pucharze Króla?
Niezależnie od tego, co wydarzy się dalej, Valencia spisała się wspaniale. Los Che zmierzą się z Barceloną, która jest bardzo, bardzo silną drużyną. Doceniam awans do finału, samo w sobie jest to już sukcesem. Czy doceniam awans do półfinału Ligi Europy? Odbieram to normalnie, ponieważ Valencia grała wcześniej Lidze Mistrzów. Nie kwalifikuję tego jednak jako porażki, ponieważ Los Che odpadli z tak silnym rywalem jak Arsenal.
Valencia ma szanse w rywalizacji z Barceloną w finale Pucharu Króla?
Oczywiście. Jeśli jakaś drużyna jest w stanie, ze względu na styl, pokonać Barcelonę, to jest nią Valencia. Charakterystyka Barçy nie jest zła dla drużyny Marcelino, która nie przegrała jeszcze meczu z Blaugraną w tym sezonie. Różnica jest taka, że Barcelona ma Messiego, co wymusza na Valencii zaprezentowanie swojej najlepszej wersji w defensywie. Barça będzie jednak grała w swoim stylu, więc zostawi dużo miejsca, co mogą wykorzystać tak szybcy zawodnicy jak Rodrigo, Mina, Guedes, Gameiro czy Soler. Jestem pewny, że Valencia będzie miała swoje momenty.
Dla większości podopiecznych Marcelino jest to pierwszy finał. Jakiej udzieliłbyś im rady?
Zawodnicy Valencii pokazali już, że potrafią dobrze sobie radzić w stresujących sytuacjach. Podejdą do rywalizacji z Barceloną po wielu „finałach” w LaLidze, Pucharze Króla i Lidze Europy. Valencia ma konkretne cechy i powinna postarać się je wykorzystywać jak najlepiej. Piłkarze muszą skoncentrować się na meczu i pracować jak zawsze. Mają pewne automatyzmy, które muszą stosować od początku do końca.
Co będzie kluczowe w finale?
Dwie rzeczy. Zaprezentowanie najlepszej wersji w defensywie i, kiedy będzie okazja do zaatakowania, bez wahania postaranie się o gola. Valencia musi atakować rywala na pełnej szybkości. Wszyscy uważamy, że to może być spotkanie, w którym Barcelona poszuka wysokiego pressingu, aby utrzymywać się w posiadaniu piłki. Trudno mi uwierzyć, że będzie 0:0 i rzuty karne. To oznacza, że Valencia będzie musiała strzelać gole.
Czy porażka Barcelony z Liverpoolem może wpłynąć na Katalończyków?
Nie. Nie stanie się tak ani w zespole Blaugrany, ani w drużynie Valencii po porażce z Arsenalem. To jest finał, a obie ekipy mają bardzo określony styl.
Komentarze (14)