Luis Suárez wziął udział w programie radiowym „Tu Diràs” na antenie stacji RAC1 i opowiedział m.in. o swojej kontuzji, przyszłości w Barcelonie oraz możliwym sprowadzeniu na Camp Nou Neymara i Griezmanna.
Nowa „dziewiątka w Barcelonie?: Trzeba zaakceptować swoją rolę i to, co daje się klubowi. W Barcelonie muszę być przygotowany na zdrową rywalizację, wszyscy mamy wspólny cel, którym jest pomoc drużynie. Nie ja decyduję, kto zostanie kupiony, żaden inny piłkarz też nie ma na to wpływu. Zawsze mówi się więcej, niż się powinno. Oczywiście trzeba sprowadzić zawodników, w tym nową „dziewiątkę”, ponieważ mam 32 lata, w styczniu skończę 33, lata lecą. Potrzeba młodych graczy nie po to, żeby ze mną rywalizowali, ale żeby zapewnili klubowi przyszłość.
Neymar: Miałem to szczęście, że dzieliłem jedne z najlepszych lat mojej kariery z najlepszym piłkarzem na świecie, Leo, i drugim najlepszym, którym był wtedy Neymar. Tryplet był jednym z najlepszych momentów. Kto nie chciałby cieszyć się grą takich piłkarzy jak Ney? Jest on jednak zawodnikiem PSG, zawsze mówi się o plotkach transferowych.
Griezmann: Powiedziałem już swoje rok temu, jest świetnym graczem, ale obecnie gra w Atlético i wolę nie komentować tego tematu.
Valverde: Bardzo mu ufamy, on ustala skład i czasem można go skrytykować albo jakoś uzasadnić jego decyzję. Porażka z Liverpoolem była jednak błędem nas, zawodników. Gdyby nie ona, byłby to spektakularny sezon dla Valverde i dla nas. Ufamy trenerowi, a on nam. Wie, że ma jakościowych piłkarzy, którzy go wspierają. Decyzje o jego pracy podejmuje jednak zawsze prezydent i zarząd.
Koniec kariery w Barcelonie: Byłby to wymarzony scenariusz, jestem tu bardzo szczęśliwy i zadowolony. Nie zależy to jednak tylko ode mnie, również od klubu.
Kontuzja: Uraz łąkotki to uraz łąkotki. Ostatnio pytano mnie, czy poddałbym się operacji, gdybym miał przed sobą finał Ligi Mistrzów, i odpowiedź brzmi: tak. Nie wchodzę w polemikę. Każdy sportowiec z takim urazem łąkotki musi przejść operację, by móc rywalizować. Zakończyłem spotkanie z Liverpoolem z bólem i kontuzją. Nie zagrałbym w finale Ligi Mistrzów.
Komentarze (52)