Kataloński Sport informuje, że sztab szkoleniowy Barcelony opracował specjalny plan, który ma zredukować negatywne skutki jet lagu, spowodowanego długimi podróżami w trakcie presezonu.
Jet lag, jaki mogą odczuwać piłkarze, jest teraz jednym z głównych zmartwień szkoleniowców Barcelony. Siedem godzin różnicy czasu w Japonii może negatywnie wpłynąć na dyspozycję piłkarzy, którzy mogą czuć się przemęczeni. Sztab szkoleniowy Blaugrany podjął odpowiednie kroki, aby ograniczyć możliwe negatywne skutki zmiany strefy czasowej.
Drużyna wyleciała do Japonii w sobotę po treningu, późnym wieczorem czasu japońskiego. Piłkarze zjedli kolację już w samolocie, zgodnie z nową strefą czasową. Po posiłku mieli czas na sen w trakcie nocy w Japonii. Obudzili się około 10:00 czasu japońskiego i zjedli śniadanie tuż przed lądowaniem o 12:00.
Następnie nie mieli czasu na klasyczną hiszpańską popołudniową siestę. Wszystko po to, aby całkowicie przestawić się na czas japoński i położyć się spać już w nocy w tamtej strefie czasowej. Akcja promocyjna firmy Rakuten została zorganizowana po południu, tak aby piłkarze pozostali aktywni o tej porze. Zawodnicy wrócili do hotelu około 19:00 i zjedli kolację o 20:00. Później mieli chwilę dla siebie. Ci, którzy chcieli, mogli wybrać się na krótki spacer po Tokio.
W poniedziałek zawodnicy mają zaplanowane ćwiczenia rozciągające przed posiłkiem, a po południu będą trenować na Machida Stadium. Celem jest, aby organizm graczy dobrze znosił wysiłek w ciągu dnia i mógł ponownie odpocząć w nocy.
Komentarze (19)