Dobra współpraca Griezmanna z partnerami podczas jego pierwszego meczu w Barcelonie

Dariusz Maruszczak

24 lipca 2019, 21:30

AS

17 komentarzy
  • W meczu Barcelony z Chelsea Antoine Griezmann zanotował pierwszy występ w barwach Blaugrany
  • Francuz umiejętnie współpracował z partnerami i potrafił kreować grę
  • 28-latek pokazał, że nie powinien mieć problemów z przystosowaniem się do stylu Dumy Katalonii

Od momentu przybycia do Barcelony Griezmann podkreśla, że nie przychodzi do katalońskiego klubu po to, aby być jego gwiazdą, ale żeby pomagać partnerom. Dąży do tego, żeby być graczem zespołowym. Statystyki Francuza ze spotkania z Chelsea potwierdzają te założenia. Griezmann wykonał 21 podań i wszystkie one dotarły do adresata. 28-latek starał się pomagać w konstruowaniu akcji ofensywnych, a dwukrotnie stworzył nawet kolegom niezłą okazję do zdobycia bramki.

O postawie Griezmanna świadczą nie tylko suche liczby, ale również sposób, w jaki współpracował z partnerami. Napastnik kilka razy uruchomił na prawym skrzydle Ousmane’a Dembélé i stwarzał mu dobre szanse. Nieźle rozumiał się też z Jordim Albą, zarówno pod względem gry wzajemnej w tłoku, jak i otwierających podań do lewego obrońcy na skrzydło. Z biegiem czasu Griezmann coraz lepiej wiedział, jak pokazać się do gry Riquiemu Puigowi i współpracować z kreatywnymi pomocnikami Barcelony. Francuz zaskoczył umiejętnością gry na jeden i dwa kontakty oraz przyspieszaniem akcji, tak jakby już dawno temu przyswoił sobie automatyzmy Barçy.

Nie wiadomo jeszcze, na jakiej pozycji będzie występował Griezmann, gdy do gry wrócą Luis Suárez i Leo Messi. W meczu z Chelsea Francuz pokazał, że może być konkurencją dla Urugwajczyka lub jego zmiennikiem (gdy El Pistolero będzie odpoczywał) na środku ataku. Obserwując jego grę w spotkaniu z The Blues, łatwo sobie wyobrazić, że na boisku będzie dobrze rozumiał się z Leo Messim. Wyzwaniem dla Ernesto Valverde będzie umieszczenie ich blisko siebie bez nadmiernego oddalenia Griezmanna od bramki. Barcelona może być naprawdę groźna, gdy Francuz i Argentyńczyk znajdą się w pobliżu pola karnego rywala.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze