Juan Miranda wciąż jest jedną z największych nadziei szkółki Barcelony. Obrońca strzelił dwa gole i zanotował jedną asystę na mistrzostwach Europy do lat 19, co sprawia, że nie brakuje zainteresowanych nim zespołów.
Miranda trafił do La Masii w 2014 roku z Realu Betis. W minionym sezonie, po odejściu Digne’a, miał szansę zostać zmiennikiem Jordiego Alby, ale jego postawa nie przekonała Ernesto Valverde. W związku z tym lewy obrońca powrócił do gry w Barcelonie B. Mimo że Hiszpan przedłużył umowę z klubem do 2021 roku, Betis stara się go odzyskać i może być nieco bliżej osiągnięcia celu.
Barça szuka nowego lewego obrońcy, co zmniejsza szanse na grę Mirandy. – To prawda, że na lewej obronie mieliśmy problem, możliwe, że kogoś pozyskamy. Jesteśmy otwarci na transfery do ostatniego dnia okienka. Zobaczymy, co się wydarzy – powiedział niedawno Ernesto Valverde. Jak podaje Estadio Deportivo, z tego powodu zawodnik może rozważać odejście. Poza Betisem uwagę zwrócił na niego zespół rezerw Juventusu, a także Mallorca, Benfica, Sampdori i Ajax. Wcześniej Miranda nie chciał słuchać ofert, ale teraz być może zmienił zdanie.
Komentarze (34)