Philippe Coutinho cały czas jest zawodnikiem Barcelony, mimo że był bardzo blisko przejścia do Tottenhamu. Mundo Deportivo ujawnia szczegóły negocjacji między klubami.
Włodarze Barcelony i Tottenhamu mieli dojść do porozumienia po krótkich, ale intensywnych negocjacjach telefonicznych. We wtorek wspólnie ustalono, że Brazylijczyk przejdzie do angielskiego klubu na podstawie umowy o wypożyczeniu z opcją wykupu. Dokumenty przesłane miały zostać faksem.
Również we wtorek, po tym, jak ustalono wszystkie szczegóły operacji, przedstawiciele Barcelony wysłali faks z hotelu w Miami do biura Tottenhamu. Do zamknięcia operacji brakowało już tylko podpisu prezesa angielskiego klubu Daniela Levy’ego. Po podpisaniu dokumentów Coutinho miał opuścić zgrupowanie Barcelony w Stanach Zjednoczonych i dołączyć do podopiecznych Mauricio Pochettino, którzy dzisiaj grają swój pierwszy mecz w ramach pierwszej kolejki Premier League.
Jak informuje dziennik, odpowiedź na faks z Londynu nigdy jednak nie nadeszła. Teraz wiadomo już, że klub zdecydował się ostatecznie na pozyskanie Lo Celso.
Komentarze (13)