Barcelona odbyła dziś kolejny trening w ramach przygotowań do meczu z Betisem. W porannych zajęciach znów nie wziął udziału Leo Messi.
Argentyńczyk kolejny raz pracował indywidualnie, co nie jest dobrą wiadomością dla Ernesto Valverde, który w spotkaniu z Verdiblancos nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Luisa Suáreza i Ousmane’a Dembélé. Ciągła absencja Messiego powoduje, że rosną wątpliwości co do możliwości jego występu w starciu z Betisem. Z drugiej strony Ernesto Valverde musi być ostrożny, aby nie ryzykować zdrowiem kapitana zespołu.
Decydującym dniem w kontekście powrotu Messiego może być środa, kiedy to odbędą się dwie sesje treningowe. Jeśli 32-latek nie pojawi się na żadnej z nich, jego występ w niedzielnym meczu będzie mało prawdopodobny. Messiemu zostałyby wówczas tylko dwa dni przygotowań do rywalizacji z Betisem, a warto przypomnieć, że po wakacjach nie ukończył jeszcze żadnych zajęć z drużyną.
Oprócz wspomnianych Dembélé i Suáreza dziś z zespołem nie ćwiczyli także kontuzjowany Neto i Nélson Semedo. Prawy obrońca pracował indywidualnie. Barcelona nie poinformowała o kontuzji Portugalczyka, więc jego absencja wynika prawdopodobnie z pewnych dolegliwości. W treningu uczestniczyło trzech piłkarzy drużyny rezerw: Iñaki Peña, Chumi i Carles Pérez.
Komentarze (31)