Barcelona po dniu przerwy wróciła do treningów. Z drużyną nie pracowali jednak Leo Messi i Frenkie de Jong.
Po zajęciach rozgłośnia RAC1 podała, że Argentyńczyk znów ma problemy z mięśniem płaszczkowatym i będzie poza grą nawet przez miesiąc. Wkrótce te doniesienia zostały jednak zdementowane przez hiszpańskich dziennikarzy. Alfredo Martínez z Onda Cero poinformował, że sztab medyczny Barcelony zaprzeczył doniesieniom o odnowieniu się kontuzji Leo Messiego i miesięcznej absencji 32-latka. Sport potwierdził, że nie doszło do odnowienia się urazu, ale podkreślił, że rehabilitacja przebiega wolniej, niż zakładano, a Messi może nie zagrać z Osasuną. Barcelona nie chce się spieszyć, mając na uwadze, że po meczu w Pampelunie odbędzie się przerwa reprezentacyjna i Argentyńczyk będzie mógł spokojnie przygotować się do spotkania z Valencią 14 września. Podobną wersję przedstawia AS, Marca i Mundo Deportivo. Barcelona nie opublikowała jeszcze oficjalnego komunikatu w tej sprawie.
Indywidualnie trenował dziś de Jong, ale i w jego przypadku Barça nie podała do tej pory żadnej informacji, czym to jest spowodowane. Z pierwszym zespołem pracowali za to Iñaki Peña i Carles Pérez z Barcelony B oraz Ansu Fati z juvenilu A, który jednak również powinien wkrótce dołączyć na stałe do drużyny Garcíi Pimienty. Ewentualna absencja Messiego zwiększa szanse Péreza i Fatiego na występ z Osasuną po obiecującym w ich wykonaniu meczu z Betisem.
Zawodnicy Blaugrany wrócą do zajęć jutro, a w piątek będą po raz ostatni ćwiczyć przed wyjazdem do Pampeluny.
Komentarze (68)