Portugalia pokonała 4:2 Serbię w meczu eliminacyjnym do przyszłorocznych mistrzostw Europy. Francuzi z kolei nie pozostawili złudzeń Albańczykom – spotkanie zakończyło się wynikiem 4:1 dla podopiecznych Didiera Deschampsa.
Portugalczycy przed meczem mieli zaledwie dwa punkty, co dawało im przedostanie, czwarte miejsce w grupie B. Warto zaznaczyć jednak, że piłkarze z tego kraju rozegrali do tej pory tylko dwa spotkania. Na boisku od pierwszej minuty oglądaliśmy Nélsona Semedo.
Serbowie dość ostro rozpoczęli spotkanie, kilkukrotnie faulując swoich rywali. Portugalczycy dominowali na boisku, ale nie przekładało się to na wynik. W 11. minucie strzał z ok. 14 metrów oddał Cristiano Ronaldo, zatrzymany jednak przez Serbów. Zawodnik Juventusu jeszcze kilka razy próbował wyprowadzić swoją drużynę na prowadzenie, jednak bezskutecznie. Po ponad 20 minutach tempo meczu spadło. Nieoczekiwanie lepiej zaczęli prezentować się gospodarze. Serbscy piłkarze na chwilę przejęli kontrolę nad meczem i coraz częściej można ich było oglądać w okolicy pola karnego. Najkorzystniejszą okazję zmarnował Kolarov, uderzając z kilkunastu metrów obok bramki. Portugalczycy otworzyli wynik w 42. minucie, kiedy William Carvalho skorzystał z zamieszania, które wytworzyło się w polu karnym, i oddał celny strzał na bramkę Serbów.
Portugalczycy na drugą połowę wyszli o wiele bardziej pewni siebie, prezentując lepszą grę. O zdobycie pierwszej bramki podczas eliminacji do EURO 2020 walczył Cristiano Ronaldo, który dwukrotnie uderzył obok słupka. W 57. minucie serbskiego bramkarza pokonał jednak Guedes, podwyższając tym samym wynik na 2:0. W kolejnych minutach Nélson Semedo ucierpiał w wyniku starcia z Kolarovem. Piłkarz Barcelony nie był w stanie zejść z boiska o własnych siłach. Po tym, jak plac gry opuścił Portugalczyk, gra się na chwilę uspokoiła. Serbowie wrócili jednak, po tym, jak piłkę w siatce po dośrodkowaniu z rzutu rożnego umieścił Milenković. Ostatni kwadrans nie zawiódł oczekiwań kibiców. Obie drużyny prezentowały się o wiele lepiej niż w pierwszej połowie, odważnie atakując. Nadzieję Serbów na wyrównanie wyniku rozwiał jednak Cristiano Ronaldo, który w 80. minucie zdobył w końcu swoją pierwszą bramkę tych eliminacji. Już cztery minuty później waleczni Serbowie ponownie zmniejszyli straty – jako strzelec tym razem zapisał się Mitrović. Portugalczycy natychmiast odpowiedzieli – bramkarza pokonał Bernardo Silva. Rywalom nie udało się już nic zrobić i ostatecznie ulegli aktualnym mistrzom Europy 2:4.
Francuzi, z dziewięcioma zgromadzonymi punktami, plasowali się na drugim miejscu w grupie H. Pierwsza w grupie Islandia rozegrała jednak pięć meczów, a podopieczni Didiera Deschampsa tylko cztery. W wyjściowej jedenastce Les Bleus zameldowali się Clement Lenglet i Antoine Griezmann. Na ławce rezerwowych pojawił się Samuel Umtiti.
Mecz Francuzów z Albańczykami rozpoczął się z ok. 10-minutowym opóźnieniem. Pierwszych kilka minut spotkania było wyrównanych. Już w 8. minucie aktualni mistrzowie świata wyszli jednak na prowadzenie po tym, jak albańskiego bramkarza pokonał Kingsley Coman. Asystował mu Raphael Varane. Wynik w 27. minucie podwyższył Oliver Giroud, tym razem asystę zapisał na swoim koncie Lucas Hernández. Kilka minut później arbiter podyktował rzut karny dla Francuzów po tym, jak Mërgim Mavraj sfaulował Lucasa Hernándeza. Jedenastkę zmarnował jednak Antoine Griezmann, trafiając w poprzeczkę. Piłkarz Barcelony nie zaprezentował się najlepiej w pierwszej połowie.
W drugiej połowie ponownie swoich szans ponownie nie wykorzystał Antoine Griezmann. Dobrą formę po raz kolejny potwierdził za to Kingsley Coman, który w 68. minucie znowu pokonał albańskiego bramkarza, co dało Francuzom prowadzenie 3:0. Albańczycy starali się chociażby zdobyć honorowego gola, ale niestety przez długi czas bezskutecznie. W 85. minucie kolejne trafienie zapisali na swoim koncie Francuzi – bramkarza Albanii pokonał Jonathan Ikone, a asystą popisał się Nabil Fekir. Honorowe trafienie dla mniej utytułowanej drużyny zdobył z rzutu karnego Sokol Cikalleshi po tym, jak w polu karnym faulował go Hugo Lloris. Ostatecznie Les Bleus pokonali rywali 4:1.
Fot. Fritz Duras; original uploader was Trainspotter at de.wikipedia / CC BY-SA 3.0
Komentarze (5)