Luis Suárez otrzymał już pozwolenie na grę po wczorajszym treningu. Urugwajczyk w tym tygodniu dołączył do pracy z drużyną i wyleczył kontuzję mięśnia płaszczkowatego, której doznał w meczu z Athletikiem. Dlatego też według hiszpańskich mediów ma wybiec w podstawowej jedenastce w dzisiejszym meczu z Valencią. To dobra wiadomość dla Ernesto Valverde, ale gorsza dla Alberta Celadesa ze względu na dorobek El Pistolero w rywalizacji z Los Che.
Valencia jest drugą ulubioną ofiarą Luisa Suáreza w Hiszpanii, a w oficjalnych meczach 32-latek strzelił jej dziesięć goli. Tylko w spotkaniach z Realem Madryt napastnik Barcelony zdobył więcej bramek (jedenaście). Tyle samo trafień co w rywalizacji z Los Che Suárez zanotował w starciach z Sevillą i Realem Betis. Urugwajczyk strzelił Valencii wspomniane dziesięć goli w trzynastu pojedynkach. Po pięć razy wpisywał się na listę strzelców w LaLidze i Pucharze Króla. Właśnie w tych drugich rozgrywkach zaliczył jeden ze swoich najlepszych występów w barwach Barcelony, gdy w pierwszym meczu półfinału Katalończycy wygrali 7:0, a cztery gole zdobył właśnie Suárez.
Napastnik Blaugrany liczy, że spotkanie z Valencią pomoże mu w odzyskaniu dobrej formy, którą pokazywał na początku presezonu. Suárez zdobył latem trzy bramki w konfrontacjach z Arsenalem i Napoli, ale już w pierwszym oficjalnym meczu z Athletikiem doznał kontuzji. Doszło do niej chwilę przed oddaniem strzału w słupek. 32-latek musiał opuścić boisko, a potem okazało się, że doszło do urazu, który ostatecznie kosztował go miesiąc absencji.
Barcelona ma argumenty, żeby wierzyć w swój atak w meczu z Valencią nie tylko dzięki Luisowi Suárezowi. Również Antoine Griezmann był skuteczny w starciach z Los Che. Francuz strzelił temu zespołowi osiem goli w piętnastu spotkaniach. Griezmann trzy trafienia zaliczył w barwach Realu Sociedad, a pięć w okresie gry w Atlético. 28-latek liczy, że powtórzy poprzedni występ na Camp Nou w konfrontacji z Betisem, gdy zdobył dwie bramki i wyprowadził drużynę na prowadzenie, mając wielki wkład w sięgnięcie przez Dumę Katalonii po trzy punkty.
Fot. MartinB29 / CC BY-SA 4.0
Komentarze (9)