Ernesto Valverde ma już w głowie skład Barcelony na wtorkowy mecz z Borussią Dortmund. Obsada dziesięciu pozycji wydaje się pewna. Zagadką pozostaje jedynie to, kto będzie towarzyszył Griezmannowi i Suárezowi w ataku.
Wydaje się, że opcje są trzy - Carles Pérez, Ansu Fati i Leo Messi. Ten pierwszy grał w trzech ostatnich spotkaniach w podstawowym składzie i jego postawa była znakomita. Ansu Fati niewątpliwie przeżywa swój moment - jest na fali i być może Ernesto Valverde będzie chciał to wykorzystać. Ostatnią opcją jest występ Leo Messiego, który w niedzielę trenował już z kolegami z drużyny i może pojechać do Dortmundu. Mimo wszystko mało prawdopodobne wydaje się to, aby Argentyńczyk zagrał na Signal Iduna Park od pierwszej minuty. Niewykluczone, że pojawi się na boisku w drugiej połowie, tak jak w sobotę Luis Suárez.
Co ciekawe, gdybyśmy mieli utworzyć jedenastkę Barçy tylko na podstawie liczby minut rozegranych przez zawodników, znaleźliby się w niej zarówno Carles Pérez, jak i Ansu Fati. Pérez rozegrał 272 minuty i jest pod tym względem na dziewiątym miejscu w zespole. Wyprzedza nawet Sergio Busquetsa (254). Ansu Fati natomiast spędził na boisku 116 minut i zajmuje pod tym względem jedenaste miejsce w drużynie, nieznacznie wyprzedzając Arthura (109).
Wydaje się, że poza linią ataku Ernesto Valverde nie będzie miał wątpliwości co do składu FC Barcelony na mecz z Borussią Dortmund. Od pierwszej minuty trener powinien postawić na ter Stegena, Nélsona Semedo, Gerarda Piqué, Clementa Lengleta, Jordiego Albę, Sergio Busqueta, Frenkiego de Jonga i Arthura.
Komentarze (104)