Adama Traoré: Pamiętam o wszystkim, co dała mi Barcelona

Radek Koc

11 października 2019, 18:30

SER Catalunya

21 komentarzy

Fot. Getty Images

Były gracz Barcelony Adama Traoré (obecnie Wolverhampton) wsławił się ostatnio wbiciem dwóch goli Manchesterowi City. W wywiadzie dla programu "Què T'hi Jugues" emitowanego na antenie SER Catalunya, opowiedział o kulisach swojego odejścia z katalońskiego klubu.

Zadebiutowałeś w pierwszej drużynie Barcelony, kiedy trenerem był Gerardo Martino. Myślisz, że w innych okolicznościach twoja historia w katalońskim klubie mogła potoczyć się inaczej?

Nie wiem tego. Nie mogę mówić o czymś, co nigdy się nie wydarzyło. Mogę jedynie powiedzieć, że Tata Martino obdarzył mnie zaufaniem. Nie wytrzymał jednak zbyt długo w Barcelonie. Przez różne okoliczności również opuściłem ten klub. Z całą pewnością dzięki Barcelonie rozwinąłem się jako piłkarz i jako człowiek.

Kiedy byłeś bardzo młody, wszyscy stawiali właśnie na ciebie.

Zacząłem dobrze i debiutowałem w młodym wieku. Pojawiły się jednak różne problemy i musiałem odejść z Barçy. Czasami tworzą się różne sytuacje w klubie i trzeba podejmować trudne decyzje. Pamiętam jednak o wszystkim, co dała mi Barcelona.

Aston Villa zapłaciła za ciebie 10 milionów euro. Odszedłeś dla pieniędzy? To klub chciał cię sprzedać? Wiedziałeś, że nie będziesz grać? Dlaczego odszedłeś?

Problem dotyczył mojego kontraktu. Pojawiło się pewne nieporozumienie i musiałem odejść. Miałem ważną umowę z klubem, ale to nieporozumienie i błąd kontraktowy sprawiły, że odszedłem. Inni piłkarze wzięli udział w sezonie przygotowawczym, a ja nie. Chciałem grać i zebrać doświadczenie w klubie występującym w Primera Divisón. Moim celem było wypożyczenie. Ostatecznie klub podjął decyzję i zostałem sprzedany.

Nadal śledzisz poczynania Barçy?

Tak, oczywiście. Grałem tam przez 10 lat i nadal występują tam koledzy, których znam osobiście. Mam na myśli Carlesa Péreza, Carlesa Alenę czy Ansu Fatiego. Cały czas śledzę ich grę.

Byłeś trochę starszy od Fatiego, kiedy debiutowałeś. Miałeś 17 lat. Mógłbyś dać jakąś radę Ansu, bazując na własnym doświadczeniu?

Mogę mu tylko powiedzieć, aby dużo się uczył. Znajduje się wśród najlepszych piłkarzy na świecie. Wygrali praktycznie wszystkie trofea i mają dużą wiedzę. 

W Anglii spotkałeś się także z Víctorem Valdésem. Wiesz, co się z nim stało ostatnio. Jak to oceniasz? Uważasz, że trudny charakter Valdésa może mu przeszkodzić w karierze trenerskiej?

Kiedy trafiłem do pierwszej drużyny, Víctor przyjął mnie bardzo dobrze. Nawet siadałem obok niego w szatni. Pochodzimy również z tej samej dzielnicy w L’Hospitalet. Zawsze dawał mi dobre rady. Pomógł mi nie tylko w aspekcie piłkarskim, ale również w czysto ludzkim. Opowiadał mi o swoich przeżyciach i dużo mi doradzał. Pomógł mi w podjęciu różnych decyzji i dzięki niemu jestem większym profesjonalistą.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (21)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze