Holandia pokonała w Mińsku Białoruś 2:1 w meczu grupy C eliminacji przyszłorocznych mistrzostw Europy. 90 minut w zespole Oranje rozegrał Frenkie de Jong.
Pomocnik Barcelony był częścią linii pomocy Holendrów złożonej również z van de Beeka oraz strzelca dwóch goli Wijnalduma. Pierwsza bramka padła w 32. minucie. Promes perfekcyjnie zagrał do Wijnalduma, a ten głową skierował piłkę do siatki z odległości około pięciu metrów. Niespełna dziesięć minut później było już 2:0. Wijnaldum zdobył drugiego gola, tym razem po fantastycznym uderzeniu spoza pola karnego w sam róg bramki.
Białorusini wrócili do gry na początku drugiej części spotkania. Dziewięć minut po wznowieniu gry Palakou idealnie dograł do Draguna, który strzelił bramkę kontaktową. Gospodarze poszli za ciosem i pięć minut później znakomitą okazję miał Kavalyow, ale zabrakło mu nieco precyzji na ostatnich metrach i uderzył tylko w boczną siatkę. Ronald Koeman, widząc przestój swojego zespołu, przeprowadził dwie zmiany w 66. minucie - na boisku pojawili się Luuk de Jong i De Roon, a murawę opuścili Promes i van de Beek.
W 78. minucie świetną szansę zmarnował Malen, który znalazł się w sytuacji sam na sam z białoruskim bramkarzem i miał dużo czasu na oddanie uderzenia. Hutar wyczuł jednak jego intencje i cudem obronił strzał holenderskiego napastnika.
Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Holenderów 2:1. Oranje nadal zaciekle walczą z Niemcami oraz Irlandią Północną o dwa miejsca premiowane awansem na przyszłoroczne mistrzostwa Europy.
Komentarze (5)