Reprezentacja Hiszpanii U-21 mierzy się dzisiaj z zespołem Czarnogóry w eliminacjach do mistrzostw Europy w 2021 roku. Marc Cucurella udzielił przed meczem wywiadu w dzienniku Sport i rozmawiał na temat Ansu Fatiego oraz Carlesa Aleñi.
Co możesz powiedzieć na temat Ansu Fatiego w trakcie jego pierwszych dni na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii U-21? Jak przebiega jego integracja?
Bardzo dobrze zintegrował się z zespołem. Ma dużo jakości piłkarskiej. To nie jest normalne, że mając tyle lat, jest już w takim miejscu. Może wnieść bardzo dużo do drużyny.
Jaka jest jego główna zaleta?
Przede wszystkim bardzo dobrze zachowuje się w pojedynkach 1 na 1, niczego się nie boi i na boisku szuka rywala. Ma zakodowane strzelanie bramek. Pokazuje to w chwilach, kiedy mierzy się z obrońcami drużyny przeciwnej i doprowadza ich do rozpaczy.
Na zgrupowaniu jesteś kimś w rodzaju jego starszego brata?
Traktuję innych graczy w taki sposób, w jaki chciałbym, aby i mnie traktowano, gdybym znalazł się w podobnej sytuacji. Ważne jest, aby Ansu czuł się swobodnie i dobrze już od pierwszego dnia. Jest bardzo młody. Trzeba dbać o niego i bardzo dobrze go traktować.
Jest ci przykro, że nie ma tutaj twojego przyjaciela Carlesa Aleñi?
Tak, dzięki niemu zgrupowania są dla mnie przyjemniejsze. Jest moim kolegą z pokoju i trochę za nim tęsknię. Rozmawiałem z nim i musi wykazać się cierpliwością. Czasami piłkarz zasługuje na szansę i jej nie dostaje. Carles to jednak bardzo pracowity gość i świetny piłkarz. Kiedy już dostanie swoją szansę, wykorzysta ją i będziemy się mogli cieszyć jego grą.
45 minut gry w meczu z Athletikiem i ani minuty więcej... Można zwariować?
To trudne chwile. W futbolu zawsze jednak pojawia się nowa okazja. Prawdą jest, że na razie nie ma szans na pokazanie się na boisku. Nie zostaje powołany, nie gra. Aleñá jest jednak silny. Rozmawiałem z nim, wsparłem go, dałem kilka rad. On wie, że musi być skoncentrowany, chociaż jest ciężko. Kiedy nadejdzie jego szansa, z silnym umysłem będzie mógł udowodnić, że nie zasługuje na obecną sytuację.
Jak przeżywasz zmianę pozycji w stosunku do tej, na której byłeś formowany w La Masii?
W Barcelonie grałem bardziej jako boczny obrońca, ale ponieważ ciągle atakowaliśmy, czułem się niemal jak skrzydłowy. W Eibarze i Getafe zostałem ustawiony trochę wyżej. Staram się pomóc, wywierając duży pressing na rywalu. Gra skrzydłami bardzo mi pasuje.
W Barcelonie nadal wielu nie rozumie, że pozwolono ci odejść.
Zawsze się mówi o tęsknocie, ale gdybym nie odszedł, nie byłbym teraz w takiej sytuacji. Podjąłem właściwą decyzję. Czasami zmiana środowiska się przydaje. Można poznać inny rodzaj futbolu i przeżyć inne doświadczenia.
Najlepszym sposobem na powetowanie sobie braku udziału w poprzednich mistrzostwach Europy U-21 jest udział w igrzyskach olimpijskich?
Żaden piłkarz nie lubi pozostawać poza powołaną kadrą, ale w naszym przypadku było wielu zawodników reprezentujących bardzo wysoki poziom. To było widać na turnieju, gdzie ostatecznie wywalczono mistrzostwo Europy. Teraz jestem w tej kadrze i chcę to dobrze wykorzystać. Igrzyska są moim marzeniem i jedyną w swoim rodzaju szansą.
Komentarze (0)