Były agent piłkarski Josep Maria Minguella zdradził w programie "Club de la Mitjanit", że Gareth Bale mógł w pewnym momencie trafić do zespołu Blaugrany. Na przeszkodzie stanęły żądania Tottenhamu.
- Pamiętam, że był taki moment, kiedy prezydentem Barcelony był jeszcze Sandro Rosell, a wiceprezydentem ds. sportowych był Bartomeu. Ten drugi przyszedł do mnie do domu razem z moim synem i Barnettem, agentem Bale'a. Pytali się mnie, czy byłoby możliwe sprzedanie Bale'a do Barcelony. Tottenham żądał jednak wtedy za niego 60 milionów euro, a Barça nie była w stanie zapłacić takiej kwoty. To była inna epoka, to były wówczas naprawdę duże pieniądze - powiedział Minguella.
- Bale grał wówczas na pozycji lewego obrońcy i miał grać właśnie tam. W każdym razie Tottenham nie zaakceptował naszej oferty, a Barça nie mogła zgodzić się na zapłacenie takich pieniędzy. Barnett sobie poszedł i już nie wrócił - dodał.
- Teraz nie wiem, jak rozwiążą w Madrycie to zamieszanie z Bale'em. Barnett jest obrażony na Real i uważa, że jego piłkarz został źle potraktowany. Tak wygląda cała ta historia. Bale nie został na szczęście zawodnikiem Barcelony - zakończył.
Komentarze (10)