Borussia Dortmund zremisowała w ten weekend z ostatnim w tabeli Bundesligi Paderbornem, w związku z czym jest w trudnej sytuacji. Posada trenera Luciena Favre’a również nie jest pewna. Wszystko to na trzy dni przed meczem z Barceloną.
Wokół szkoleniowca Borussii pojawia się coraz więcej wątpliwości. Niemieckie media piszą, że dyrektor generalny i dyrektor sportowy klubu spotkali się po ostatnim spotkaniu i rozmawiali m.in. o trenerze. Rozważano jego zwolnienie ze względu na złe wyniki drużyny oraz złe wrażenia, jakie po sobie pozostawia. Ostatecznie Favre pozostanie na stanowisku przynajmniej do pojedynku z Barçą.
Borussia nie chce działać zbyt pochopnie, ale trener wie, że każdy z kolejnych meczów może być dla niego finałem. Zespół potrzebuje wyników, a potencjalna porażka z Barceloną może przyspieszyć wydarzenia. Bild pisał dziś np., że „Dortmund jest lata świetlne od swojego głównego celu”. Obecnie Borussia zajmuje szóste miejsce w tabeli i traci pięć punktów do lidera.
W obronie Favre’a wystąpił z kolei Marco Reus: − to my popełniamy błędy na boisku. Kiedy oddajemy piłkę przeciwnikom bez żadnego pressingu, nie ma to nic wspólnego z trenerem. Wszyscy jesteśmy za coś odpowiedzialni. Musimy rozmawiać właśnie o tym, nie o szkoleniowcu.
Komentarze (26)