Samuel Umtiti wystąpił w "Team Orange Football" razem ze swoim dobrym kolegą z czasów gry w Olympique'u Lyon Alexandre'em Lacazette'em. W luźnej atmosferze stoper Barçy zdradził m.in. swoje plany na przyszłość i opowiedział o francuskich kolegach z katalońskiego klubu.
- W przyszłości chciałbym zostać trenerem. Obserwuję pracę tych szkoleniowców, z którymi współpracowałem w czasie mojej kariery. Wyciągam wnioski z ich treningów oraz z tego wszystkiego, co robią na co dzień. Powrót do Lyonu jest jedną z możliwych opcji. Mógłbym to zrobić jako trener, bądź jako piłkarz.
- Ousmane Dembélé wciąż nie gra na dobrym poziomie. Jest dojrzały tylko wtedy, kiedy sobie rysuje.
- Nie podoba mi się fryzura Griezmanna. Każdego ranka powtarzam mu, że musi ściąć te włosy. On jednak odpowiada, że przygotowuje jakiś projekt. Griezmann mówi też, że dobrze gra w koszykówkę. No cóż, jest dobry, ale nie aż tak, jak sam opowiada.
Umtiti przypomniał też swoje przybycie i aklimatyzację w Barcelonie trzy lata temu: - Wszystko poszło wspaniale. Spotkałem tutaj topowych piłkarzy, którzy wygrali wszystko. Przekonałem się jednak, że to skromni ludzie. Dzięki nim moja aklimatyzacja była bardzo ułatwiona. Prostota piłkarzy w szatni wywarła na mnie największe wrażenie. Nie spodziewałem się tego.
Na pytanie o wybór składu wymarzonej drużyny zmontowanej z pięciu piłkarzy, Umtiti początkowo wskazał tylko na jednego: - Wziąłbym tylko Messiego, wystarczy tylko on. Ter Stegen jest bardzo dobry i znalazłby miejsce w mojej ekipie. Oprócz niego Messi, Lacazette, Iniesta i ja.
- Uwielbiam Iniestę. Kiedy przybyłem do klubu, byłem nim zachwycony. Wyczyny Messiego są niesamowite, ale postawa Iniesty jest niewiarygodna. Mam na myśli jego grę oraz to, jakim jest człowiekiem na boisku i poza nim. Jest spokojny i bardzo życzliwy. Wszyscy go szanują.
Komentarze (40)