Dani Olmo już od pięciu lat gra w Dinamo Zagrzeb, gdzie świetnie i bardzo szybko się rozwinął, dlatego też wydaje się, że nie zostanie tam zbyt długo. Szkoleniowiec chorwackiego klubu obawia się, że może stracić swojego najlepszego piłkarza w zimowym okienku transferowym.
Poczynania 21-latka uważnie śledzi Barcelona, gdzie piłkarz stawiał swoje pierwsze kroki w Cadete A i Juvenilu B. Kataloński klub poważnie rozważał już sprowadzenie piłkarza. Zainteresowane pozyskaniem Olmo są jednak jeszcze inne kluby, w związku z czym Dinamo z pewnością będzie zależało na uzyskaniu wysokiej kwoty w zw. z jego transferem. Kwoty, która jednak może wydać się Barcelonie wygórowana, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że klubowi najbardziej potrzebni będą zawodnicy grający na innych pozycjach – prawy obrońca, środkowy obrońca i przede wszystkim "9".
Mimo wszystko Barcelona stara się kontrolować sytuację Daniego Olmo. Członkowie dyrekcji sportowej utrzymują bardzo dobre stosunki z ojcem piłkarza Miguelem, a co osiem czy dziesięć dni kontaktują się z agentem zawodnika Juanmą Lópezem. We wtorek przedstawiciele Dumy Katalonii oglądali piłkarza w meczu z Atalantą.
Jak podaje MD, w lecie Dinamo otrzymało oferty za Olmo na ponad 30 milionów euro. Klub nie zgodził się jednak na takie propozycje, licząc na to, że w przyszłości będzie mógł zarobić na nim o wiele więcej.
Komentarze (8)