Po wyjazdowym meczu Barcelony z Realem Sociedad Sergio Busquets był pytany przez dziennikarzy głównie o kontrowersyjne decyzje sędziego.
Możesz wyjaśnić twoją akcję, po której sędzia podyktował rzut karny, i akcję z udziałem Piqué?
Będą kontrowersje wokół tego. Pierwszy rzut karny był naciągany, ale jeśli sędzia tak ustawia poprzeczkę, będzie miał wiele podobnych akcji. Sytuacja z Piqué to kolejny dowód. Uważam, że sędzia powinien to dostrzec bez VAR-u.
Rozumiecie, dlaczego nie skonsultował się z sędzią odpowiedzialnym za VAR?
Oczywiście powinien to zrobić, ale nie wiemy, co siedziało w jego głowie albo w głowie arbitra VAR, który musi interweniować w takich sytuacjach. Widać, że Llorente nie patrzył na piłkę. Myślę, że sędzia to widział, ale nie chciał tego gwizdnąć. Jednak niczego się nie dowiemy, ponieważ sędziowie niczego nie komentują, a wręcz przeciwnie. Trzeba iść do przodu.
Do El Clásico pozostały cztery dni. Czujecie się poszkodowani?
To jednostkowa akcja. Nie chcemy odnosić się tylko do tego.
Jak podejdziecie do El Clásico po dzisiejszych wydarzeniach?
To w sumie obojętnie, jaki mecz jest przed El Clásico. My przystąpimy do środowego spotkania w bardzo dobrej dyspozycji, ponieważ teraz to już nie zależy od nas. Ostatnio w El Clásico graliśmy na wysokim poziomie i mamy nadzieję, że to zostanie podtrzymane.
Czego wam dziś zabrakło?
Zabrakło nam bardziej zwartej gry i lepszego pressingu. Od stanu 1:1 byliśmy lepsi. Rywale trochę byli przy piłce, ale nie stwarzali wielkiego zagrożenia. Prawda jest jednak taka, że wolelibyśmy jeszcze dłużej utrzymywać się przy piłce.
Komentarze (10)