Sprowadzenie Marca-André ter Stegena należy uznać za najlepszą spuściznę byłego dyrektora sportowego FC Barcelony Andoniego Zubizarrety. Po dwóch latach gry wyłącznie w pucharach i słabym sezonie 2016/2017, gdy został pierwszym bramkarzem, Niemiec jest obecnie kluczowym elementem Blaugrany, a jego miejsce między słupkami nie podlega dyskusji. Ter Stegen stał się bramkarzem na lata, tak jak chciał tego Zubizarreta. 27-latek popisuje się znakomitymi paradami i świetną grą nogami. Szlifowanie umiejętności zagrywania piłki do partnerów przyniosło doskonałe rezultaty. W tym sezonie Ter Stegen zanotował już dwie asysty, co jest niespotykanym dorobkiem dla bramkarza. Niemiec jest jedynym golkiperem Barcelony w XXI wieku, który w oficjalnym spotkaniu zaliczył podanie przy golu.
Nie można też zapominać o walorach Ter Stegena przy bronieniu strzałów rywali. Być może to właśnie w tym sezonie najwięcej razy uratował swój zespół od straty gola. Niemiec wyróżnił się zwłaszcza w Lidze Mistrzów. Gdyby nie on, historia Barcelony w tych rozgrywkach mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej. W ostatnim meczu z Realem Sociedad 27-latek popełnił jednak błąd przy jednym trafieniu rywali i z pewnością będzie chciał zrehabilitować się podczas El Clásico.
Z kolei Courtois zaczyna odwracać swoją trudną sytuację, podobnie jak niegdyś uczynił Ter Stegen. Kibice Realu nie mieli do niego przekonania, ale występem w meczu z Valencią mógł zdobyć sobie ich przychylność. To właśnie jego udział w akcji i strzał głową pozwoliły na dobitkę Karima Benzemy, który wyrównał wynik spotkania. Ponadto wcześniej Courtois dwukrotnie uratował zespół od straty gola w sytuacjach jeden na jeden z Ferranem Torresem, a później Vallejo. Belg pokazał to, czego oczekuje się od bramkarza Realu, a nawet zaprezentował coś ekstra. Być może dzięki takim występom kibice Los Blancos zapomną o Keylorze Navasie.
Odejście Kostarykanina do PSG odciążyło nieco barki Courtois. 27-latek powoli odzyskuje swój najwyższy poziom, choć po nerwowym w jego wykonaniu meczu z Club Brugge wydawało się, że nie będzie to takie proste. W kolejnych spotkaniach Belg udowodnił już swoją wartość i pokazał cechy, które spowodowały, że Real zdecydował się go sprowadzić. Do tego niespodziewanie zademonstrował umiejętność gry w polu karnym rywala. W środowym El Clásico Courtois będzie chciał udowodnić, że Los Blancos nie popełnili błędu, stawiając go nad Navasem. Nie będzie to jednak łatwe. Do tej pory 27-latek puścił 26 bramek w czternastu meczach z Barceloną. Jego drużyna zdołała wygrać tylko jedno z tych spotkań. Ponadto podczas ostatnich dwóch wizyt na Camp Nou skapitulował osiem razy.
Komentarze (9)