Szkoleniowiec Blaugrany będzie rywalizował z Los Blancos po raz 29. w swojej karierze. Jego bilans to dziewięć zwycięstw, cztery remisy i piętnaście porażek, ale należy pamiętać, że wcześniej prowadził Athletic, Espanyol, Villarreal i Valencię. Już jako trener Barcelony brał udział w ośmiu Klasykach. Połowę z nich wygrał, dwa zremisował i w dwóch poniósł porażkę. Bilans bramkowy tych spotkań to 16:9 na korzyść Dumy Katalonii. Valverde w LaLidze jeszcze nie przegrał z Realem, a ponadto dwa razy wygrał na Bernabéu. Na Camp Nou dołożył kolejne zwycięstwo oraz remis. To właśnie po porażce z Barceloną 1:5 w Primera División z posadą trenera Los Blancos pożegnał się Julen Lopetegui. Porażki z Dumą Katalonii w Pucharze Króla i w LaLidze wpłynęły także na los jego następcy Santiago Solariego.
Zidane ma dość podobny bilans w El Clásico. Francuz zanotował w meczach z Barceloną trzy zwycięstwa, dwa remisy i dwie porażki, a więc po dzisiejszym pojedynku może zrównać się w liczbie wygranych z Valverde. Bilans bramkowy w tych starciach to 12:11 na korzyść Królewskich. Zidane bardzo udanie zadebiutował w El Clásico w roli szkoleniowca, ponieważ w sezonie 2015/2016 jego Real wygrał z drużyną Luisa Enrique 2:1. W kolejnych czterech konfrontacjach ligowych Los Blancos pod wodzą francuskiego trenera nie zdołali jednak zwyciężyć z Barceloną. Z drugiej strony 47-latek jeszcze nie przegrał na Camp Nou.
Do tej pory Zidane i Valverde mierzyli się czterokrotnie. Początek był bardzo udany dla Francuza, który po dwóch zwycięstwach (3:1 i 2:0) sięgnął po Superpuchar Hiszpanii na początku przygody Txingurriego w zespole Blaugrany. Później jednak Valverde potrafił się zrewanżować i w Primera División jego podopieczni wygrali na Bernabéu 3:0, a przy zapewnionym mistrzostwie zremisowali na Camp Nou 2:2. Później nie było już okazji do kolejnych konfrontacji. Teraz ci trenerzy walczą nie tylko o prestiż. Barcelona i Real mają na koncie po 35 punktów i wygrany tej rywalizacji może zyskać przewagę, przede wszystkim psychologiczną, na dalszą część rozgrywek. Przegrany będzie musiał natomiast zmierzyć się ze sporą krytyką.
Komentarze (1)