Niewiele czasu pozostało już do momentu otworzenia zimowego okienka transferowego. Mimo że Ernesto Valverde zapewniał do tej pory, że żaden z zawodników nie opuści klubu w styczniu, kilku z nich może odejść.
Obecnie Barcelona czeka na oferty. W rekordowym budżecie przyjętym na sezon 2019/20, spora część przychodów, a konkretniej 124 miliony euro, ma pochodzić właśnie z transferów. – Transfery są częścią zwykłych przychodów klubu. Te kwoty powinny być stałą częścią naszej aktywności. Chcemy być konkurencyjni, mieć najlepszych piłkarzy, ważne jest również, żeby zawodnicy, którzy nie mają szans na grę, otrzymali szansę na godne odejście, oraz żeby miało to pozytywne strony dla klubu – zapewnił menedżer generalny klubu Òscar Grau.
Z klubu w styczniu odejść mogą Jean-Clair Todibo, Ivan Rakitić, Carles Aleñá oraz Arturo Vidal. Wg mediów największe szanse na odejście ma Francuz. Zainteresowane sprowadzeniem go są m.in. AC Milan, Manchester United oraz Bayer Leverkusen. Barcelona zgodziłaby się na wypożyczenie z opcją odkupienia zawodnika. Środkowy obrońca nie otrzymuje od Valverde minut, w związku z czym wydaje się, że poważnie myśli o opuszczeniu klubu.
Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku Carlesa Aleñi, który niedawno wyraził chęć przejścia na wypożyczenie do innego klubu. Jak podaje Sport, jego plany mogły ulec jednak zmianie po otrzymanych ostatnio od Valverde szansach na grę. Jak do tej pory zainteresowanie usługami wychowanka Dumy Katalonii wyraziły Getafe i Betis.
Ponadto niewykluczone, że klub opuści jeszcze jeden z pomocników. Sport wskazuje na Arturo Vidala i Ivana Rakiticia. Wiadomo, że chętnych klubów, zwłaszcza włoskich, nie brakuje, konieczne jest jednak poznanie opinii na temat ew. transferów samych zainteresowanych.
Komentarze (63)