Dziennik Sport opisał reakcję holenderskiego pomocnika na czerwoną kartkę, którą zobaczył w ostatnim meczu ligowym z Espanyolem.
Frenkie de Jong należy do grona zawodników, którzy podchodzą do piłki nożnej w bardzo profesjonalny i niemal graniczący z obsesją sposób. Holender spędza całe godziny na analizie swoich własnych występów, zawsze stara się poprawiać popełnione błędy i ściśle współpracuje ze sztabem klubowych analityków.
W tym kontekście nie może dziwić jego zachowanie w momencie otrzymania czerwonej kartki w pojedynku z Espanyolem. De Jong tuż po popełnionym faulu zdał sobie sprawę, że nie uniknie kary i zostanie odesłany przez sędziego do szatni. Koledzy z zespołu jeszcze na murawie starali się go pocieszyć. Mimo wysiłku nie udało im się utrzymać korzystnego rezultatu do końca meczu i ostatecznie zremisowali z ekipą Pericos 2:2.
De Jong czuł się w dużej mierze odpowiedzialny za taki rozwój wypadków. Dziennikarze Sportu donieśli, że Holender był podłamany w szatni. Czuł się winny i dał odczuć swój nastrój. Otrzymał jednak duże wsparcie ze strony kolegów oraz członków sztabu szkoleniowego. Każdy miał świadomość, że takie sytuacje są częścią gry i mogą się przydarzyć każdemu. Wszyscy są przekonani, że De Jong wyciągnie wnioski z tej lekcji i zrobi wszystko, aby w przyszłości zachować się lepiej.
Komentarze (78)